
W okresie Świąt bycie kulinarną blogerką jest szczególnie zabawne. Z reguły jeszcze przed Wigilią pochłaniam tyle bożonarodzeniowych potraw, które testuję do przepisów na bloga, czy po prostu przed samymi świętami, kiedy chciałabym zaskoczyć najbliższych czymś nowym, że gdy przychodzi do świętowania, marzy się solidna porcja spaghetti, a nie jakieś tam pierogi i barszcze. Dlatego w tym roku postanowiłam opanować się trochę i przeplatać eksperymentowanie ze świątecznymi potrawami, jedzeniem, które raczej kojarzy się z podróżami. Sięgam po dania kuchni świata, które są odmienne od tych, które przygotowujemy na Wigilię. Jednocześnie staram się przygotować je z możliwie sezonowych warzyw. Koniec roku i okres świąteczny to zawsze wyjątkowo pracowity czas, więc gotuję raczej prosto, może bez wielkiego polotu, ale smacznie i sycząco. Zależy mi, aby w możliwie najkrótszym czasie przygotować zdrowe posiłek. Nic dziwnego, że sięgam do kuchni azjatyckiej – stir- fry spełnia wymagane warunki. Czytaj dalej „Prosty zimowy stir-fry i test patelni tytanowej Woll”


Po powrocie ze Stanów tęsknię za smakami, które towarzyszyły mi podczas wyjazdu. Przetestowaliśmy mnóstwo knajp, spróbowaliśmy rozmaitej kuchni i pewnie nie raz na blogu będę przywoływać dania, których próbowałam w trakcie podróży.




Gotowanie to moja wielka pasja. Mój sposób na odreagowanie codziennych stresów i na relaks. Czasami jest tak, że im trudniejszy mam dzień, tym bardziej skomplikowaną potrawę gotuję. Jedzenie cieszy mnie i sprawia dużo przyjemności. Lubię sprawdzać przepisy z ulubionych książek kucharskich, ale jeszcze bardziej tworzyć własne dania lub odtwarzać w wersji roślinnej znane mi z dzieciństwa smaki. Niestety nie zawsze mam czas na zabawę w kuchni. Praca lekarza jest dość absorbująca. Zabiera nie tylko czas, ale też sporo energii. Nie zawsze mam więc siłę, aby stanąć przy garnkach, nie zawsze mam też na to ochotę. Często mam ważniejsze sprawy na głowie, bo muszę poczytać i przygotować się do pracy. Mam dyżury, które czasami wyczerpują i wreszcie – mam życie osobiste – rodzinę, chłopaka, przyjaciół, dla których też muszę i chcę znaleźć czas. Wtedy gotowanie idzie w odstawkę. Chyba, że jest formą na spędzenie z nimi czasu.