Wypieki i słodycze

Dyniowe churros

p1140083

Jest taki czas w roku, kiedy choć nie lubię smażyć nic na głębokim oleju, rozgrzewam olej w rondu i smażę coś, co niejednego amatora zdrowej kuchni przyprawiłoby o ciarki na plecach i pot na czole. Oczywiście chodzi o karnawał, który nie może się obyć bez choć jednego pączka, chruścików lub churros właśnie. Jak sobie przypominam to trzy lata temu smażyłam churros, dwa lata temu faworki, a rok temu pączki, a dokładnie oponki. W tym roku padło więc po raz kolejny na churros, ale zamiast przepisu, z którego korzystam zazwyczaj, zdecydowałam się na churros dyniowe. W końcu dynię możemy wciąż dostać w warzywniakach, na ryneczkach i sklepach ze zdrową żywnością. Cały czas widuję dynię piżmową w dyskontach typu Lidl i Biedronka, więc przygotowanie musu z dyni (puree) nawet w styczniu czy w lutym nie będzie żadnym wyzwaniem.

Czytaj dalej „Dyniowe churros”

Wegańskie Boże Narodzenie, Wypieki i słodycze

Piernikowe muffiny dla zabieganych

P1160058
Święta to czas kiedy powinniśmy zwolnić, wyluzować, zająć się gotowaniem, smakowaniem, spotykać ze znajomymi i przyjaciółmi. Jednak koniec roku to dla większości z nas bieg przez płotki, a świąteczne spotkania, firmowe Wigilie  i jasełka dzieci w szkole czy przedszkolu są często powodem do stresu, a nie przyjemnością, którą być powinny. Tak naprawdę oprócz pracy i codziennych obowiązków dochodzą te związane ze świętami: prezenty, ustalanie gdzie i kiedy się jedzie, co kto przygotuje do jedzenia. Miasta są bardziej zakorkowane, sklepy bardziej tłoczne. Lekko nie jest, ale nie dajmy się zwariować. Odpuśćmy, wyluzujmy, olejmy mycie okien, szorowanie dna szuflad, przestańmy liczyć ilość dań na Wigilijnym stole i nie wmawiamy sobie, że jak nie zjesz dwunastu to cały kolejny rok będzie do du*y.

Czytaj dalej „Piernikowe muffiny dla zabieganych”

Wegańskie Boże Narodzenie, Wypieki i słodycze, Święta

Wegańskie Lussekatter, czyli szwedzkie szafranowe bułeczki św.Łucji

P1150879

Jedno jest pewne. Nikt na całym świecie nie zna się się tak dobrze na pieczeniu słodkich bułeczek, jak Szwedzi. To ich dziedzictwo narodowe, z którego słyną na całym świecie i sama nie wiem co jest bardziej popularne – bułeczki czy Ikea.  Kanelbullar, czyli cynamonowe ślimaczki zjemy dziś naprawdę w całym zachodnim świecie. Stanowią idealny dodatek do kawy, poprawiają humor i są tak smaczne, że budzą same dobre uczucia. Człowiek wgryza się w tą bułeczkę i od razu robi się lepiej. Mija nawet złość na te wszystkie problemy, które co chwile stają nam na życiowej drodze i ma się ochotę karmić nimi cały świat. Do cynamonowych ślimaków wracam szczególnie często (co można zaobserwować na moim profilu na Instagramie), bo są bardzo wdzięczne. Przygotowuje się je prosto, zawsze wychodzą i są pyszne. Czytaj dalej „Wegańskie Lussekatter, czyli szwedzkie szafranowe bułeczki św.Łucji”

Wegańskie Boże Narodzenie, Zupy, Święta

Tradycyjny barszcz wigilijny na zakwasie

P1150640

Nie ma chyba bardziej wigilijnej zupy niż barszcz. Choć w moim rodzinnym domu barszczu się w święta raczej nie jada, to nawet mi kojarzy się ze świętami. Po pierwsze od zawsze pojawiał się z wierszykach szkolnych, na wigiliach klasowych i oczywiście w reklamach. Niemniej o przyrządzaniu barszczu dotychczas miałam blade pojęcie, bo nikt go u nas nie robił. Kiedyś zawsze była zupa rybna, a od kilkunastu lat, odkąd kolejne córki rezygnowały z jedzenia mięsa, moi rodzice ugięli się pod naporem i  rybna została zastąpiona grzybową lub kremem z buraków. Czytaj dalej „Tradycyjny barszcz wigilijny na zakwasie”

Lunch/obiad

Pyry z wegańskim gzikiem, czyli powrót do korzeni

_1110775

Jakiś czas temu przygotowałam e-booka z przepisami na dania z ziemniaka. Dlaczego? Bo kocham ziemniaczki, płyną sobie w mojej krwi prosto do serduszka. Pyrki to moja miłość i nie wyobrażam sobie bez nich życia. Przygotowałam dwadzieścia ulubionych przepisów , ale koniec końców moja radosna twórczość nie ujrzy światła dziennego, bo życie to trochę sucz jest lub, jak to woli – lubi płatać figle. E-book był częścią projektu, w którym nie biorę już udziału. Jednak nic straconego. Część przepisów już dawno możecie znaleźć na moim blogu. Inne pojawią się sukcesywnie w ciągu najbliższych miesięcy. Na pewno nic się nie zmarnuje, bo przecież moja praca nad dopracowaniem tych wszystkich receptur nie może pójść na marne. Za bardzo cenię sobie swój czas, a nic nie denerwuje mnie tak, jak poczucie zmarnowanej energii. Będę Was dalej bombardować ziemniaczanymi daniami.  Czytaj dalej „Pyry z wegańskim gzikiem, czyli powrót do korzeni”