Wegańskie Boże Narodzenie, Wypieki i słodycze

Imbirowe ciastka z melasą

P1150343-2Po powrocie ze Stanów tęsknię za smakami, które towarzyszyły mi podczas wyjazdu. Przetestowaliśmy mnóstwo knajp, spróbowaliśmy rozmaitej kuchni i pewnie nie raz na blogu będę przywoływać dania, których próbowałam w trakcie podróży.

Zwiedzanie Nowego Jorku czy Nowego Orleanu może zmęczyć i wyssać energię z człowieka. W końcu spacerowanie po tych miastach to tak naprawdę pokonywanie ogromnych odległości. Choć większość naszych urlopowych posiłków była naprawdę obfita, czasami dopadał nas mały głód lub też po prostu ochota na kawę. A jak kawa to i „coś” do kawy. Na co dzień nie uznaję tej zasady, ale na urlopie kalorie się nie liczą.  Wpadaliśmy wtedy z reguły do Whole Foods. Najczęściej do kawy wybierałam scone z kawałkami czekolady lub ciastko imbirowe.  W Polsce rzadko kupuję ciastka, bo te sklepowe jakoś mało mnie pociągają, a jak sponiewierać się cukrem to z klasą ( sic!) . Za to od czasu do czasu piekę jakieś ciastka w domu. Zwłaszcza, kiedy zbliża się okres bożonarodzeniowy i potrzebne są pomysły na roślinne przepisy nie tylko na Wigilię czy świąteczny obiad, ale też na coś pomiędzy. Czytaj dalej „Imbirowe ciastka z melasą”

Bez kategorii

Dyniowa owsianka na listopadowe chłody

_1060229.JPG

Kiedy byłam mała sama nazwa „owsianka” brzmiała dla mnie niepokojąco nudno i co gorsze totalnie niesmacznie. Tymczasem owsianka na śniadanie to nie tylko zdrowe i rozgrzewające danie, ale również bardzo pyszne i sycące.

Obecnie owsianki to moje ulubione śniadanie. Sprawdzają się zwłaszcza jesienią i zimą, bo są idealnym energetycznym i rozgrzewającym kopem przed wyjściem na chłód, mróz i deszcz czy śnieg. Sprawdzają się w tygodniu, a ostatnio wyparły nawet naleśniki, które królowały dotychczas w weekendy.

Czytaj dalej „Dyniowa owsianka na listopadowe chłody”

Bez kategorii

Wegańskie dyniowe tosty francuskie

img_0948

Temat śniadań to dla mnie temat rzeka. Mogłabym godzinami i nie zdziwi mnie, gdy pewnego dnia wydam książkę na ich temat. Pewnie zauważyliście, że na blogu poświęcam im stosunkowo dużo czasu i staram się w miarę regularnie podrzucać propozycje wegańskich śniadań. Zresztą nikogo nie powinno specjalnie dziwić, że dla autorki bloga, który nazywa się Hello Morning, pierwszy posiłek, po który sięga się w ciągu dnia, jest tak istotny. Zresztą… Z takim nazwiskiem, nie powinnam uznawać innych posiłków, powinnam jeść tylko śniadania i to kilka razy dziennie ;). Uwielbiam celebrować poranki, pełnowartościowe, wieloskładnikowe śniadania, kawę i to, że spokojnie przesiadujemy przy stole, ciesząc się chwilą. Niestety, poza nielicznymi wolnymi weekendami, nie możemy pozwolić sobie na taki luksus. W tygodniu wszystko obywa się w biegu.  Czytaj dalej „Wegańskie dyniowe tosty francuskie”

Bez kategorii

Smoothie pomarańczowo-marchewkow z imbirem

IMG_0288

Pijcie koktajle i smoothies warzywno-owocowe. W sumie na tym jednym zdaniu mogłabym zakończyć wywód, bo zawiera w sobie przesłanie dzisiejszego wpisu. Ja zaczęłam kilka lat temu i wpadałam, jak jarmuż w smoothie. Co więcej, miłością nich zaraziłam moich najbliższych i teraz miksują je już wszyscy. Rano, wieczór, we dnie. W nocy nie bardzo, bo blender hałasuje. W sezonie wiosenno-jesiennym sięgam po koktajle codziennie, a nawet kilkakrotnie w ciągu dnia. Zimą pojawią się co najmniej kilka razy w tygodniu. Staram się rozpoczynać od nich swój dzień, czyli serwuję nam owocowo-warzywny mix już na śniadanie. Z reguły jest to smoothie z surowych warzyw i owoców z dodatkiem pestek i nasion. Bywa jednak, że piję koktajle oparte na owocach, kaszach i płatkach owsianych w dodatkiem świeżych lub mrożonych owoców. Uwielbiam też pobudzający koktajl z mrożonym bananem i kawą – przepis znajdziecie tutaj.
Czytaj dalej „Smoothie pomarańczowo-marchewkow z imbirem”

Bez kategorii

Misa mocy: Sushi

IMG_0253

Superbowl, czyli w moim wolnym tłumaczeniu misa mocy to żadna nowość w kulinarnym świecie, choć w Polsce być może nie jest to jeszcze bardzo popularne forma posiłki. Na Zachodzie natomiast możemy coraz częściej spotkać restauracje specjalizujące się właśnie w podawaniu wieloskładnikowych półmisków pełnych roślinnego dobra. To, co najbardziej urzeka mnie w tego typu daniach to różnorodność. Jedząc w ten sposób mam dużo większą gwarancję na to, że odżywiam się zdrowo, a moje dieta jest prawidło zbilansowana. Już samo patrzenie na taką misę sprawia, że buzia mi się śmieje, a jedzenie to prawdziwa rozkosz, zwłaszcza, gdy łączmy ze sobą różne smaki i tekstury.

Myślę, że w najbliższym czasie na blogu więcej będzie tego typu dań, ponieważ nadają się na domowy obiad, ale jednocześnie są absolutnie cudownym pomysłem na lunch, który możemy zabrać ze sobą do pracy. Dla mnie, pracującej coraz więcej i intensywniej, a jednocześnie będącej na diecie roślinnej takie receptury są na wagę złota. Czytaj dalej „Misa mocy: Sushi”

Bez kategorii

Zimowa masala chai. Wegańska

IMG_0056.JPG

Masala chai zawsze na myśl przywodzi mi wyjazdy na Fluff Fest sprzed kilku lat, kiedy stał tam namiot, lekko hipisiarski, jakoś niespecjalnie pasujący klimatem do harcore’owego festiwalu, w którym serwowano tytułową herbatę. Oczywiście, jak to w lipcu bywa, pogoda nie zawsze sprzyjała i kiedy wieczorem człowiek chciał się rozgrzać  miał dwa wyjścia – udać się do tzw. namiotu disco i przetańczyć północy w międzynarodowym, głównie niemiecko-czesko-polskim towarzystwie, albo wypić masalę chai. Ja z reguły nie wybierałam, tylko najpierw piłam herbatę, a potem oddawałam się tańcom-hulańcom.  Czytaj dalej „Zimowa masala chai. Wegańska”

Wegańskie Boże Narodzenie, Wypieki i słodycze, Święta

Świąteczne kulki mocy

IMG_0011Kulki w orzechów i suszonych owoców to bardzo prosty i szybki sposób na codzienny podwieczorek. Są zdrowe, więc możemy po nie sięgać bez większych wyrzutów sumienia. Przygotowywać z dziećmi, podawać na imprezach dla znajomych. Dla mnie toczenie kuleczek to coś na kształt terapii zajęciowej. Zajmuje ręce i uwagę, ale jednocześnie nie jest ani przesadnie mączące, ani absorbujące. Czytaj dalej „Świąteczne kulki mocy”