Lunch/obiad

Najlepsze pieczone ziemniaki w chrupiącej, czosnkowej skórce

Kiedy po raz pierwszy przygotowałam pieczone ziemniaki z przepisu Mississippi Vegan oszalałam. Timothy jest geniuszem. Mam ogromne zaufanie do jego receptur i obok Isy Moskowitz jest jednym z tych blogerów-kucharzy, którzy są niezawodni. Kuchnia Mississipi Vegan nie jest banalna, aby gotować z jego przepisów trzeba zaopatrzyć się w masę przypraw, sosów i olejów i innych dodatków, ale jeżeli kocha się gotować lub też chce się tego na poważnie nauczyć, warto zajrzeć chociażby na jego bloga, a potem zainwestować w książkę. Składnikiem bez którego niewątpliwie jego kuchnia nie istnieje są płatki drożdżowe, które hojnie sypie do wielu dań. U nas w domu płatki drożdżowe też schodzą jak na pniu, więc w tym temacie rozumiem się z Timothym doskonale.

W swojej cudownej książce „Mississippi Vegan. Recipies & Stories from a Southern Boy’s Heart” Timothy dużo uwagi poświęcił dodatkom i przystawkom, które są charakterystyczne dla kuchni południa USA. Jak dla mnie to petarda i dowód na to, że dodatki też mogą być smaczne, kolorowe, niebanalne. Wszystko, co na talerzu może, a nawet musi być pyszne. Nie ma kompromisów, że np. kotlet jest smaczny, a cała reszta taka sobie.

Zdjęcia chrupiących, czosnkowych ziemniaków czekały ponad rok na publikację. Przygotowałam je jeszcze przed narodzinami Alexa, ale nie zdążyłam opublikować przepisu przed porodem. Sama często wracam do tej receptury i przygotowuję ziemniaki właśnie w ten sposób. Ostatnio szukając czegoś w folderach na komputerze trafiłam na te zdjęcia i doszłam do wniosku, że skoro już je mam to dlaczego ich nie wykorzystać? Tym bardziej, że ten przepis jest taki cudowny, a ziemniaki o tej porze malutkie i idealne do pieczenia.

Ja ten przepis przygotowuję inaczej o każdej porze roku. Kiedy ziemniaki są młode, mają cienką skórkę piekę je w skórce. Obieram tylko te starsze, z grubą skórką. Generalnie, zazwyczaj my w praktycznie w ogóle nie obieramy ziemniaków. Ja jestem fanką puree, a Paweł pieczonych, choć prawda jest taka, że bardzo lubimy i cenimy wszystkie dania z ziemniaczkami ❤

Składniki:

  • około kilogram młodych drobnych ziemniaków w skórce ( jeżeli obieracie ziemniaki i używacie większych pokrójcie je na około 3,5 – 4 cm kawałki)
  • 3 łyżki octu spirytusowego ( winny też się sprawdzają)
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżka soli ( ja redukuję do łyżeczki)

Składniki na nadzienie:

  • 1/3 szklanki zmiażdżonego, przeciśniętego przez praskę lub startego czosnku
  • 1/2 szklanki oliwy
  • 1 łyżka octu winnego
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1/3 szklanki płatków drożdżowych
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/2 łyżeczki świeżo mielonego pieprzu
  • 1/4 łyżeczki kurkumy
  • szczypta pieprzu kajeńskiego
  • do podania: posiekany szczypior, ew. sól i świeżo mielony pieprz

Piekarnik 220 st. C.

Gotujemy ziemniaki: ziemniaki umieszczamy w dużym rondlu, wypełniamy go wodą, dodajemy ocet, sól, cukier i doprowadzamy do wrzenia i gotujemy przez około 20 minut.

W międzyczasie przygotowujemy nadzienie do obtoczenia ziemniaków: w blenderze z pojemnikiem z ostrzem typu S lub w robocie kuchennym mieszamy wszystkie składniki nadzienia tak, aby powstał gładki sos. Przekładamy do dużej miski.

Ugotowane ziemniaki odcedź, przerzuć do miski z nadzieniem i delikatnie potrząsając pokryj wszystkie ziemniaki sosem. Jeżeli ziemniaki są bez skórki ten proces sprawi, że po upieczeniu będą jeszcze bardziej chrupiące.

Przełóż ziemniaki do formy żaroodporenej lub na blaszkę do pieczenia i zapiekaj przez 40-50 minut, aż staną się złoto-brązowe. Uważaj, aby ich nie spalić, bo będą gorzkie i niesmaczne!

Gotowe możesz doprawić solą, pieprzem i posypać szczypiorkiem.

Takie ziemniaki do doskonały dodatek do obiadu, ale możecie też zaserwować je do oglądania filmu, serialu, na imprezie czy grillu ze znajomymi i sprawić, że wszyscy będą je wspominać przy każdej możliwej okazji.

Lunch/obiad, Roślinne śniadanie

Tofucznica idealna

http://www.hello-morning.org

Mój weganizm trawa już kilkanaście lat i od całkiem dawna przyrządzam sobie od czasu do czasu tofucznicę. Przez lata danie to bardzo ewoluowało w mojej kuchni zmieniając strukturę, dodatki i tym podobne. Po raz pierwszy na recepturę na tofucznicę trafiłam lata temu na stronie puszka.pl wprawiając w zachwyt mojego ówczesnego chłopaka. Niedługo potem odkryłam czarną sól, którą przywiozłam sobie z wyjazdu do Barcelony. Zwyczaj przywożenia z podróży przypraw zaczęła się w moim przypadku już w gimnazjum, kiedy z obozów z Włoch przywoziłam makarony, przyprawy i słodycze. Przez te wszystkie lata nic się zmieniło i nawet z wyjazdu do Filadelfii przywiozłam masę przypraw dzięki, którym mogę z powodzeniem odtwarzać moje ulubione potrawy kuchni amerykańskiej.

Czytaj dalej „Tofucznica idealna”
Lunch/obiad

Ziemniaki Hasselback z sosem serowym

P1120423

Ziemniaki to moja wielka, kulinarna miłość.  Kiedy powiedziałam mojemu chłopakowi o pomyśle na tytułowe danie, czyli zrobienie de facto ziemniaków z ziemniakami, wydawał się być lekko zaniepokojony ideą. Co jak co, ale mojej kulinarnej intuicji powinien ufać, bo nieskromnie mówiąc, jest niezawodna. Pomimo niepokoju, trwałam przy swoim uparcie i przygotowałam obiad dokładnie taki, jak zaplanowałam. Miałam rację – ziemniaki hasselback z sosem „serowym” z ziemniaków to mistrzostwo świata. Podwójny comfort food. Spróbujecie raz, będziecie jeść je ciągle! To danie łatwe i tanie, a jednocześnie totalnie niebanalne, zaskakujące i pyszne. Czego chcieć więcej od porządnej wegańskiej kuchni??  Czytaj dalej „Ziemniaki Hasselback z sosem serowym”

Bez kategorii

Roślinny mac’n’cheese. Makaron z wegańskim sosem serowym

_DSC0060

Pamiętam pierwszy roślinny serowy sos, który przygotowałam. Nie wiem co ja miałam w głowie, ale podawanie przepisu na sos opierający się na roślinnym serze w Polsce pięć lat temu był raczej szaleństwem, żeby nie mówić wprost, że głupotą. Żeby było zabawniej pięć lat później, kiedy ser wegański nadal nie jest dostępny w każdym sklepie, ale jest zdecydowanie bardziej powszechny, przychodzę do Was z przepisem dużo prostszym, bo opierającym się na ziemniakach: zwykłym i słodkim. Płatki drożdżowe, które są  w mojej recepturze niezbędne nie są może jeszcze obecne w każdym super markecie, ale bez problemu znajdziecie je w sklepach internetowych oraz stacjonarnie w sklepach ze zdrową czy ekologiczną żywnością. To one, w połączeniu ze skrobią z ziemniaków sprawiają,  że nasz sos ma serowy posmak i lekko ciągnącą się konsystencję. Więc tak jak już wspomniałam niestety nie można ich w  przepisie pominąć.  Czytaj dalej „Roślinny mac’n’cheese. Makaron z wegańskim sosem serowym”

Lunch/obiad

Czerwone pesto ze świeżych i suszonych pomidorów

IMG_0033

Powoli, nieco nieśmiało, ale chyba w końcu nadciąga upalne lato. Nie do końca kumam dlaczego tak czekam na tę duchotę, ale wyglądam fali upałów z utęsknieniem. Oczywiście w mieście jest trudniej, niż u rodziców na wsi, ale w każdej wolnej chwili cieszę obecną porą roku. Uwielbiam letnią kuchnię, która nawiązuje do wakacji we Włoszech i moich pierwszych kulinarnych doświadczeń, bo właśnie kuchnia Półwyspu Apenińskiego oraz indyjska  były tymi, po które sięgnęłam na początku. O ile indyjska trochę mi się znudziła  i wracam tylko do kilku sprawdzonych dań, o tyle kuchnia włoska to nieustająca przygoda – taka niekończąca się historia.

Za racji upałów proponuję Wam szybki, sezonowy obiad. Sos przygotowuje się bez gotowania składniki wystarczy po prostu zmiksować. Jeżeli zamiast makaronu pszennego wybierzecie taki z cukinii lub marchewki, przygotujecie to danie bez gotowania. Jeżeli, jak ja zdecydujecie się na tradycyjny makaron to żaden problem, bo gotowanie zajmie Wam i tak nie więcej niż 10-15 minut.

IMG_0009

Składniki na około 750-1000 g makaronu:

  • 1 kg świeżych pomidorów
  • 12 suszonych pomidorów z zalewy
  • 12 liści bazylii
  • 2 łyżki płatków drożdżowych
  • 70 g migdałów
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • sól i świeżo mielony pierz do smaku

Pomidory naciąć na krzyż i zaleć wrzątkiem. Przykryć i odstawić na około 10 minut. Migdały podprażyć na suchej patelni. Pomidory obrać ze skórki przekroić i usunąć gniazda nasienne tak, aby pozostał nam sam miąższ. W blenderze kielichowym lub ostrzem typu S umieścić świeże pomidory, migdały, pokrojone suszone pomidory, oliwę oraz liście bazylii oraz płatki drożdżowe. Zmiksować na jednolity sos. Posolić oraz doprawić pieprzem do smaku. Podawać z ulubionym makaronem.

IMG_0008

Lunch/obiad

Wegański sos alfredo z pieczonej dyni piżmowej z cydrem

IMG_0035.JPG

Mijający rok mogłabym ze spokojem nazwać rokiem alfredo. Spokojnie, nie zrezygnowałam z weganizmu. Przeciwnie. Przekonywałam, że ten wyśmienity sos można przygotować w co najmniej kilku roślinnych odsłonach. Zaczęło się od kalafiorowego – banalnie prostego i szybkiego – jeszcze na blogu pod dawnym adresem. Był taki w towarzystwie makaronu, ale też pieczonych, wiosennych warzyw. Kolejną propozycją był sos alfredo pomidorowo-kalafiorowy, a na jesienią w wersji kalafiorowo-dyniowej. Już wtedy pomyślałam, że ściśle dyniowe alfredo musiałoby być przepyszne. Nic więc dziwnego, że odkrycie na blogu The Post Punk Kitchen przepisu na alferdo z pieczonej dyni piżmowej bardzo mnie do siebie przekonało. Nie byłabym sobą, gdybym nie zmodyfikowała nieco receptury – i tak: wino zostało zastąpione cydrem, a szałwia estragonem. Myślałam o tymianku lub rozmarynie, ale bałam się, że są zbyt wyraziste i za bardzo zdominują smak sosu. Czytaj dalej „Wegański sos alfredo z pieczonej dyni piżmowej z cydrem”

Bez kategorii

Wegański sos alfredo w wydaniu kalafiorowo-dyniowym

IMG_1296

Na blogu pojawił się już przepis na wegańskie alfredo w najprostszej, kalafiorowej wersji. Latem zapraszałam do wypróbowania tego sosu z dodatkiem pomidorów, a niedawno przyszedł mi do głowy jeszcze jeden pomysł – na połączenie dyni i kalafiora. Sos nie tylko smakiem, a również kolorem bardzo przypomina sos serowy i świetnie sprawdza się podany z makaronem. Oczywiście nie widzę przeszkód, aby znalazł inne zastosowanie. Można dodać go do warzywno-makaronowych zapiekanek albo podać z pieczonymi warzywami. Skorzystajcie z receptury dopóki sezon na dynię w pełni.  Czytaj dalej „Wegański sos alfredo w wydaniu kalafiorowo-dyniowym”

Bez kategorii

Wegańskie pomidorowe alfredo. Spaghetti z sosem kalafiorowo-pomidorowym.

IMG_0037   Kolejny sequel na blogu. Alfredo pojawiło się jakiś czas temu na Hello Morning jeszcze pod starym adresem. Wtedy właśnie pokochałam ten prosty, szybki, kremowy i przede wszystkim pyszny sos bez reszty.

Przeglądając książki kulinarne, które mam w domu natknęłam się przypadkiem na bardzo fajną opcja połączenia Alfredo z pomidorami i tak przypadło mi do gustu, że postanowiłam przygotować znaną mi już wersję właśnie w takiej odsłonie. Tym bardziej, że kalafiorów latem pod dostatkiem i wstyd po nie teraz nie sięgać. Czytaj dalej „Wegańskie pomidorowe alfredo. Spaghetti z sosem kalafiorowo-pomidorowym.”

Bez kategorii

Paprykowo-orzechowe chipsy jarmużowe

IMG_0072Mamy lato. W moim życiu nie oznacza to już kilkumiesięcznych wakacji, laby i relaksu na słoneczku. Nie musi jednak oznaczać całkowitej rezygnacji z przyjemności, jakie możemy czerpać tylko o tej porze roku. Lato to przecież ciepłe wieczory, wyjazdy nad morze, jezioro, w góry. Czas, kiedy możemy odwrócić się w stronę przyrody, obcować z nią oko w oko.  Czytaj dalej „Paprykowo-orzechowe chipsy jarmużowe”

Bez kategorii

Majonez ze słonecznika. Najprostszy.

  IMG_0060

O kuchni roślinnej mogłabym mówić bez końca, a to co podkreślam zawsze i wszędzie to jej bezgraniczne możliwości. Bo tutaj, zupełnie jak w mojej ukochanej medycynie dwa plus dwa bardzo rzadko daje cztery. Rządzi się zupełnie innymi prawami i zasadami. W kuchni roślinnej nie mamy jednego sposobu na majonez, bo znam takie z mleka sojowe, ale też kaszy jaglanej, orzechów nerkowca, z kalafiora czy fasoli. Kuchnia opierająca się na roślinach to codzienne odkrywanie. Kiedy myślimy, że już wiemy wszystko, niemal od razu pojawiają się nowe pomysły i rozwiązania. Czytaj dalej „Majonez ze słonecznika. Najprostszy.”