Weganie na wakacjach, Wypieki i słodycze

Wegańskie kanelbullar, czyli szwedzkie cynamonowe ślimaczki

http://www.hello-morning.org

Drożdżówki niby nie powinny kojarzyć nam się z wakacjami, a raczej lody i owocowe desery. Mi jednak drożdżowe wypieki, jak na ironię kojarzą się z latem najbardziej, bo właśnie w tym czasie pieczemy ciasta w owocami. Mam takie wspomnienie z moich nastoletnich czasów, kiedy w wakacyjne wieczory piekłam jak szalona rogaliki, zawijańce, krantze, drożdżówki lub po prostu placek drożdżowy. Czasami znikał już podczas śniadania, czasami zabieraliśmy go ze sobą na plażę. Właśnie wyjazdy nad morze czy jezioro kojarzą mi się z drożdżowymi wypiekami szczególnie, bo po drodze kupowaliśmy jagodzianki czy warkocze z makiem… Oczywiście za nami zlatywały się osy, ręce lepiły się od cukru i lukru, więc była to mało praktyczna przekąska, ale co zrobić? Moje dzieciństwo przypadało na okres cudownych lat 90-tych. Często ciastka oblepiały się piachem, który potem właził między zęby, ale w wakacje wszystko to, co normalnie wyprowadziłoby człowieka z równowagi było akceptowalne. Takie ich prawo.

Odkąd zamknęłam dostęp do mojego bloga pod startym adresem w kółko dostaję prośby, czy mogłabym podesłać jakiś przepis, z którego zwykliście czy zwykłyście korzystać. Blog istniał od 2009 roku i zebrałam tam około 500 receptur, więc czasami trudno mi odgadnąć o jaki przepis chodzi, bo przecież kto spamiętałby je wszystkie. Staram się jednak sukcesywnie, od czasu do czasu wracać do starych receptur i aktualizować niektóre, szczególnie pożądane przez Was wpisy. Jest to o tyle proste, że przepisy, które sobie upodobaliście są też często moimi ulubionymi. Z tym, że ja mam je w głowie i wyrecytowałabym je nawet w środku nocy.

Do jednych z ulubionych należą wegańskie ślimaczki cynamonowe. Drożdżowe, pyszne.

http://www.hello-morning.org

Możecie przygotować podobne w wersji czekoladowej lub, gdy tylko pojawią się jagody – jagodowej. Obie są przesmaczne. Polecam.

http://www.hello-morning.org

Składniki na około 10-12 bułeczek:

  • 25- 30 g świeżych drożdży ( można zastąpić suszonymi)
  • 3-3,5 szklanki mąki pszennej tym 550, można zastąpić mąką orkiszową tym 650
  • 1/2 szklanki cukru trzcinowego lub 3-4 łyżki syropu klonowego, jeżeli wolicie mniej słodkie (ja obecnie zazwyczaj słodzę właśnie syropem klonowym)
  • 1 szklanki ciepłego napoju roślinnego np. sojowego ( można przygotować na samej wodzie lub pół na pół na wodzie i mleku, ciasto na wodzie nieco bardziej się „rwie”
  • 1/3 szklanki oleju o neutralnym smaku + odrobina do wyrabiania
  • 1/2 łyżeczki świeżo zmielonego kardamonu
  • szczypta soli
  • 2 łyżki oleju + 2 łyżki cukru trzcinowego + 2 łyżki cynamonu, najlepiej świeżo mielonego na nadzienie

Drożdże ucieramy z cukrem. Czekamy, aż się rozpuszczą – około 10 minut. Następnie dodajemy ciepłe mleko roślinne, oprószamy łyżeczką mąki, przykrywamy ręcznikiem i odstawiamy na 15 minut, aby powstał zaczyn . Po tym czasie dodajemy olej i przesiewamy mąkę (to ważne, aby mąka była dobrej jakości i aby ją przesiać, bo ślimaczki wychodzą bardziej puszyste – jeżeli jesteś za leniwy/leniwa to oczywiście bez przesiewania też się uda 😉 ), doprawiamy kardamonem i szczyptą soli i wyrabiamy ciasto, aby było gładkie, lśniące i elastyczne. W miarę potrzeb podsypujemy mąką i zwilżamy dłonie olejem. Jeżeli przygotowujemy ciasto na syropie klonowym być może będziemy potrzebować nieco więcej mąki. Wyrobioną kulę ciasta odkładamy do wysmarowanej olejem miski. Odstwiamy w ciepłe miejsce na 40-60 minut, aby wyrosło.Następnie wyrabiamy ciasto z odrobiną mąki, aby się nie kleiło. Rozwałkowujemy, tak aby wyszedł nam możliwie równy prostokąt. Smarujemy go olejem i posypujemy cukrem wymieszanym z cynamonem.  Ciasto zwijamy w rulon i kroimy go ostrym nożem na 1,5-2 cm krążki. Układamy na blasze wyłożonej papierem, możemy luźno lub ciaśniej, aby połączyły się brzegami podczas pieczenia. Smarujemy wodą lub mlekiem roślinnym ( ciepłym) i odstawiamy na 15-30 minut, aby nieco urosły. Pieczemy w 180 st.C przez około 15-20 minut. W małej foremce ślimaki czasami tak się zrastają, że kroję je jak ciasto ( widoczne na zdjęciach) . Opcjonalnie można polukrować lukrem z soku z cytryny i cukru pudru.

5 myśli w temacie “Wegańskie kanelbullar, czyli szwedzkie cynamonowe ślimaczki”

  1. Magda, uwielbiam czytać Twoje posty. Zdjęcia oddziałują na zmysły.
    Czekam na przepis na ciasteczka jaglane z masłem orzechowym.
    Pozdrawiam i gratulacje❤️🤰🏼

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s