Roślinne śniadanie

Wegańskie angielskie śniadanie

IMG_0760

Jakiś czas temu postanowiłam udowodnić Wam, że nie weganizm nie oznacza rezygnacji z tradycji na przykładzie berlińskiego fast fooducurrywurst. Przygotowałam wówczas słynny przysmak znad Sprewy.

Dziś zrobię mały ukłon w kierunku fanów Wysp Brytyjskich i miłośników tradycyjnego, angielskiego śniadania. Do dziś pamiętam pierwsze lekcje języka angielskiego, jeszcze w podstawówce, gdzie prowadząca zajęcia opowiadała nam o brytyjskim śniadaniu, a potem grała na gitarze, a my śpiewaliśmy  piosnkę o pękających, smażonych kiełbasachCzytaj dalej „Wegańskie angielskie śniadanie”

Lunch/obiad, Roślinne śniadanie

Hummus dyniowy, czyli znana i lubiana pasta z ciecierzycy poszła w tango z pieczoną dynią Hokkaido.

IMG_0072 Hummus gościł na blogu nie raz, bo pojawił się już w wersji klasycznej – z ciecierzycy, jak i odmianie z bobu, czyli bardzo sezonowej kombinacji. Nic dziwnego, bo jesteśmy prawdziwymi hummusożercami. Klasyczny hummus według przepisu Pawła pojawia się na naszym stole najczęściej. Za to ja jestem ekspertem od kombinowania i przygotowywania hummusu z dodatkami. Czytaj dalej „Hummus dyniowy, czyli znana i lubiana pasta z ciecierzycy poszła w tango z pieczoną dynią Hokkaido.”

Lunch/obiad, Roślinne śniadanie

Letni hummus z bobu

IMG_0028

Hummus to klasyk. Myślę, że jest tym, co przypadkowo wybrana osoba wymieni zapytana o wegańskie jedzenie. Bingo! Owszem, jadamy hummus. W wielu wersjach, choć najbardziej lubimy taką prostą, podstawową. Rano, wieczór, we dnie, w nocy, bądź pod ręką.  Zazwyczaj przygotowujemy go z ciecierzycy i przepis na moją wersję tej cudownej pasty znajdziecie tutaj. No może nie do końca moją, ale o tym poczytacie w poście… Czytaj dalej „Letni hummus z bobu”

Roślinna Wielkanoc, Roślinne śniadanie, Święta

Kanapka z pastą bezjajeczną i roślinnym majonezem.

IMG_0216

Pastę bezjajeczną wyczarowałam sobie po raz pierwszy w 2011 roku . Publikowałam ją na blogu pod poprzednim adresem, tytułując post: „Wegańska pasta jajeczna” i do tej pory jest to jeden z najczęściej otwieranych przepisów. Jak na ironię, bo blog od zawsze jest blogiem w 100% roślinnym. „Pasta jajeczna” to jedno z bardziej popularnych „słów-kluczy”, dzięki któremu przypadkowe osoby trafiały na mojego bloga. Co za farsa prawda? Wpisujemy do wyszukiwarki „pastę jajeczną” i wyskakuje nam propozycja pasty jajecznej, ale … bez jaj. I pewnie sobie tacy osobnicy myślą: „No bez jaj!”, a ja mogę im teraz odpowiedzieć, a i owszem.
Czytaj dalej „Kanapka z pastą bezjajeczną i roślinnym majonezem.”