Wegański mazurek kajmakowy

P1000123.JPG

Urządziłam sobie mały maraton wpisów i… wypieków. Zaczęłam niewinnie  – od serniczka, potem wjechało brownie, które przygotowałam specjalnie na Światowy Dzień Czekolady, a trzecim muszkieterem jest … wegański mazurek kajmakowy. Klasyczny i nie wymagający wielce wyszukanych składników. Absolutnie słodki, kruchy i niestety pyszny tak, że zniknął szybciej niż się tego spodziewałam, ale z kubkiem czarnej kawy wchodził jak nóż w masło i wszelkie deklaracje o usunięciu cukru z diety spaliły się na panewce.  Oczywiście umysł szybko sobie to wszystko zracjonalizował i rozsądnie uzasadnił, tak, że wyrzuty sumienia zgasił rozsądek. Nie jestem dobra w wielu rzeczach, ale racjonalizowanie sobie rzeczywistości opracowałam niemal do perfekcji.  Czytaj dalej

Wegańska Wielkanoc, czyli pomysły na roślinne Święta

Wielkanoc mogłaby dla mnie nie istnieć. Nie byłoby nic dziwnego, gdy skończył się rok, a ja przegapiłabym te wiosenne święta, nie mając poczucia, że coś mi umknęło. Kiedy byłam dzieckiem był „zajączek”, czyli hasanie po lesie w poszukiwaniu ukrytych koszyków przepełnionych słodyczami oraz zbieranie małych, czekoladowych jajeczek rozsypanych w trawie w ogrodzie rodziców. Teraz jednak jesteśmy dorośli i cała magia świąt, gdzieś się ulotniła. Jedyną zaletą, jaką obecnie dostrzegam to chwila odpoczynku i pyszne, domowe jedzenie, które serwujemy sobie z tej okazji. Wiadomo – jest jedzenie, jest zabawa. W każdym razie dla mnie.

Z punktu widzenia działań na rzecz zwierząt święta Wielkanocne są dobrym punktem zaczepienia, aby podjąć społeczną dyskusję na temat hodowli przemysłowej kur niosek. Stąd liczne happeningi Otwartych Klatek organizowane w całej  Polsce pod tytułem „Jak one to znoszą?„, podczas których  było można obejrzeć w obrazie 3D przy pomocy specjalnych gogli życie kur na fermach przemysłowych. Dzięki wykorzystaniu technologii Virtual Reality, która daje możliwość odtworzenia obrazu zarejestrowanego kamerami 360° przechodnie na ulicach miast, w których odbywała się akcja mogli przenieść się na chwilę na jedną z takich hodowli i zobaczyć jak dramatycznie wyglądają warunki, w których żyją kury. Odniosłam wrażenie, że w tym roku dyskusja na temat fabryk jajek, bo inaczej nie można nazwać hodowli przemysłowej kur niosek była głośniejsza, niż zwykle. Głos zabrali celebranci – Robert Makłowicz czy Joanna Krupa, a akcję wsparł nawet magazyn kulinarny Kukbuk. Wydaje mi się, że świadomość społeczna jest coraz większa, co nie oznacza, że możemy uznać, że nie mamy już nic co zrobienia. Tak naprawdę najwięcej wciąż przed nami…

Jak dobrze wiecie, w mojej kuchni nie znajdziecie jaj. Czy oznacza to biedę na świątecznym stole? Bynajmniej. Wegańskie wielkanocne śniadanie pełne jest smakowitych przekąsek i potraw. Nie staram się na siłę podrabiać jajecznych smaków, więc poza pastą bezjajeczną, tofucznicą, cieciornicą czy majonezem z solą Kala Namak nie znajdziecie nic, co pozoruje smakiem czy wyglądem jaja. W tym roku nie przygotowałam specjalnych wielkanocnych wpisów, gdyż zwyczajnie zabrakło mi czasu, aby zrealizować wszystkie pomysły, dlatego przypomnę kilka receptur, które ukazywały się na stronie wcześniej, a nowe świąteczne rozwiązania zaproponuję za rok.

Moje propozycje nie będą wielce innowacyjne, ale mają jedną, wielką zaletę. Z reguły nie są pracochłonne, a co ważniejsze przygotowane są zazwyczaj z  dostępnych składników.Pod nazwami poszczególnych smakołyków znajdują się linki do postów z przepisami. Dlatego klikajcie, czytajcie i gotujcie! Powodzenia! Czytaj dalej

Wegański, drożdżowy wieniec kokosowy. Piękny i pyszny.

IMG_0232

Ciasto drożdżowe to coś bez czego nie mogłabym w kuchni funkcjonować. Uwielbiam drożdżówki same, z owocami i roślinnymi serkami, z budyniami i cynamonem. Szwedzkie kanelbullar, czyli bułeczki czy też ślimaczki, które pojawiały się z mojej kuchni niezliczoną ilość razy w wersji podstawowej, z cynamonem i kardamonem, ale też w bardzo nieoczywistych wariacjach, łącznie z wytrawnymi. Sięgam po nie z przyjemnością, bo sprawdzają się w każdej sytuacji. W domu, na śniadanie pierwsze i drugie, w trasie, na wczasach w górach i nad morzem, na piknikach. Wszędzie. Czytaj dalej

Wytrawne, kukurydziane babeczki z kolorowym hummusem. Buraczanym i pietruszkowym.

IMG_0014

Eksperymentując z nowymi potrawami i smakami, wytrawne babeczki pojawiały się na moim celowniku niejednokrotnie. Próbowałam rozmaitych wersji. Kiedy ciasto wychodziło mi puszyste i mięciutkie, jak w przypadku słodkich muffinów, które piekę od lat, wówczas smak był jałowy, nawet, gdy dodawałam bardzo aromatycznych ziół i przypraw. Pogodziłam się więc, że muffiny, babeczki i cupcaki, które przygotowuję, jako wytrawną przekąskę będą „cięższe” od ich słodkich pierwowzorów. Czytaj dalej

Pieczony kalafior z sosem chrzanowo-żurawinowym

IMG_0034

Wymyślając menu warsztatów wielkanocnej kuchni roślinnej, które poprowadziłam niedawno we Wrocławiu, zastanawiałam się jaki smak kojarzyć może się z tymi wiosennymi świętami. Oczywiście chrzan. Ale co z tego chrzanu zrobić? Zupę? Dip? Sos? Padło na opcję numer trzy. Sos wydał się doskonałym pomysłem, ponieważ można podać go zarówno na ciepło, jak i na zimno. Może być dodatkiem do wielkanocnych pasztetów, takich jak choćby mój z ostatniego wpisu. Czytaj dalej