Idealny hummus Pawła. Przepis podstawowy.

IMG_0167

Hummus to jedna z moich ulubionych przekąsek. Tak się składa, że zazwyczaj mam w domu składniki potrzebne do przyrządzenia tej niesamowitej, bliskowschodniej przekąski. Niesamowitej, bo tak naprawdę jest banalnie prosta, a jednocześnie ekstremalnie pyszna.

Chyba każdy przyrządza ją na swój sposób i może w tym cały jej urok, ale z drugiej strony nic nie drażni mnie bardziej, niż moment, gdy zamówiony w knajpie hummus okazuje się być… zwykłą pastą z cieciorki. W dodatku grudowatą.

Nie byłam w Izraelu, nie byłam w Palestynie ani w Libanie, w miejscach, gdzie jest to niemal danie narodowe. Ze względu na sytuację polityczną tych miejsc nie zjawię się tam pewnie za szybko, ale sami rozumiecie, że czułabym się nieco niezręcznie uprawiając tam beztroską turystykę…

Niemniej, hummus z niejednej miski jadłam. Lekcję na temat tego jaki być powinien dał mi też mój chłopak, więc czuję się zobowiązana, aby Wam trochę tych rad przekazać, bo sam Paweł raczej kulinarnym blogerem nie zostanie.

Oczywiście najlepiej przygotować hummus z suszonej ciecierzycy, ale jeżeli nie macie czasu jej ugotować, ta z puszki doskonale się nada, a zalewę wykorzystacie do ubicia bezy 😉

Jeżeli chcecie przygotować mój hummus z suszonej, wówczas powinniście zamoczyć na noc około ¾ szklanki suchej ciecierzycy z dodatkiem ¼ łyżeczki sody oczyszczonej. Przed gotowaniem ciecierzycę wypłukać i zagotować w świeżej wodzie z ¼ łyżeczki sody i soli. Gotować do miękkości, aż będzie rozgniatać się nam w palcach. Dzięki sodzie szybciej się ugotuje i stanie się nieco maślana.

IMG_0172

Mój hummus jest bogaty w tahini i cytrynę, bo to właśnie te składniki sprawiają, że hummus jest hummusem. Podaję tak naprawdę minimalne ilości i jeżeli macie ochotę, możecie dodać pasty z sezamu odrobię więcej i zakwasić hummus nico bardziej. Na pewno nie należy tu skąpić składników.

Dodatek oliwy nie wpływa znacząco na smak, ale dzięki jej właściwościom konserwującym nasz hummus dłużej pozostanie świeży.

Woda, którą rozrzedzamy pastę powinna być lodowata. Im więcej dodajmy tym bardziej aksamitny będzie hummus.

I to by chyba było na tyle…

Oczywiście możecie dodawać rozmaite dodatki takie, jak czosnek, najlepiej pieczony. Możecie dodać soku z buraków czy zmielić z natką pietruszki. Niektórzy miksują z suszonymi pomidorami, z bazylią albo z pieczoną papryką. Lubię czasami próbować rozmaitych wariacji, zwłaszcza, gdy hummus ma stać się tylko elementem jakiegoś dania, jednak najchętniej sięgam bo tę klasyczną wersję, na którą przepis dziś Wam podaję. Polewam ją oliwą, skrapiam cytryną, posypuję domowym za’atarem i wędzoną papryką.

Pycha.

We Wrocławiu najlepszy hummus zjecie z Najadaczach na ulicy Nożowniczej 40.

Składniki:

  • puszka ciecierzycy (400 g, masa po odsączeniu 240 g)
  • 5 łyżek tahini (lub więcej)
  • 5 łyżek soku z cytryny (lub więcej)
  • 5 łyżek oliwy z oliwek extra virgin
  • ½ łyżeczki soli
  • ½ szklanki lodowatej wody ( lub więcej)
  • do podania: oliwa, za’atar, wędzona papryka

Ciecierzycę, tahinę, sok z cytryny, oliwę i sól umieszczamy w kielichu blendera lub misce i miksujemy na możliwie gładką masę. Następnie stopniowo, strumieniem wlewamy lodowatą wodę, wciąż miksując, aż będzie aksamitnie gładka. Jeżeli hummus jest zbyt gęsty dodajemy odrobinę więcej wody. Pamiętajmy, że w lodówce nieco zgęstnieje.

Przekładamy do miski, skrapiamy cytryną, polewamy oliwą z oliwek. Posypujemy za’atarem i wędzoną papryką.

SMACZNEGO!

IMG_0169

IMG_0176

26 thoughts on “Idealny hummus Pawła. Przepis podstawowy.

  1. A ja ostatnio użyłam zalewy z cieciorki zamiast zwykłej wody do hummusu, wyszedł pyszny i aksamitny jeszcze bardziej. No i nie chcę nikomu robić reklamy, ale jest ostatnio w sklepach cieciorka gotowana na parze w puszce, z niej hummus jakoś chyba bardziej mi pasuje. Przyznam zupełnie szczerze, że nawet wolę hummus na cieciorce z puszki- oszczędność czasu to duży plus, ale też te „łuski” na cieciorce gotowanej trudniej mi jest zmiksować na gładko (kilka razy próbowałam je nawet obierać…).
    przepiękna miska z muminkami 🙂 Pozdrowienia!

    Lubię to

  2. dla mnie najlepszy hummus to właśnie ten idealnie gładki w dodatku z dużą ilością tahini ❤ najlepszy jaki jadłam to ten z przepisu Marty – na warsztatach się w nim zakochałam i teraz mogłabym jeść i jeść 🙂

    Lubię to

  3. Twój przepis na hummus jest najlepszym, jaki do tej pory wybróbowałam. Nawet mój strasznie wybredny brat się zachwyca i chce ode mnie przepis (pierwszy raz w życiu chce przepis ode mnie) 🙂 Pycha!

    Lubię to

  4. Właśnie jem – zrobiłam jako „sos” do michy orzechów włoskich, surowego brokuła i buraczków. Przepyszny! Szapoba dla Pawła :). A w weekend, jeśli zdążę, planuję zrobić granolę – wygląda wspaniale!

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s