kuchnia roślinna

Kotlety z kaszy owsianej

IMG_0264

Nieraz zastanawiam się co ja właściwie tutaj robię? Dlaczego poświęcam swój wolny od pracy czas i godzinami gotuję, opracowuję przepisy i fotografuję (niestety dalece nieprofesjonalnie) swoje kulinarne osiągnięcia? Myślę, że po części chodzi o to, że gotowanie, krojenie, szatkowanie, mieszanie, ugniatanie – te powtarzalne i zupełnie innowacyjne sposoby obchodzenia się z jedzeniem są dla mnie sposobem na odreagowanie stresów czy smutków, ale też… twórcze spełnienie. Gotowanie porządkuje myśli, poza tym w mojej codziennej pracy na efekty muszę raczej długo czekać, a w kuchni rezultaty mogę podziwiać od razu, najpóźniej po kilkunastu godzinach. Pozawala mi to nadrobić pewne braki. Z drugiej strony i tu nie zawsze wszystko wychodzi i czasami trzeba popróbować kilka razy, aby osiągnąć pożądany smak czy konsystencję potraw. Dlatego  właśnie, choć mój blog jest podrzędny, zdjęcia nieprofesjonalne, a poziom postów nie wznosi się na wyżyny intelektualne, uparcie i wciąż prowadzę stronę Hello Morning. Dla zabawy, dla relaksu, dla warsztatów, podczas których spotykam fantastycznych ludzi…  Dla Was, którzy tu zaglądacie i  dla siebie, abym miała do czego wracać podczas swoich kulinarnych przygód…

Czytaj dalej „Kotlety z kaszy owsianej”

Napoje/Koktajle

Smoothie pomarańczowo-marchewkow z imbirem

IMG_0288

Pijcie koktajle i smoothies warzywno-owocowe. W sumie na tym jednym zdaniu mogłabym zakończyć wywód, bo zawiera w sobie przesłanie dzisiejszego wpisu. Ja zaczęłam kilka lat temu i wpadałam, jak jarmuż w smoothie. Co więcej, miłością nich zaraziłam moich najbliższych i teraz miksują je już wszyscy. Rano, wieczór, we dnie. W nocy nie bardzo, bo blender hałasuje. W sezonie wiosenno-jesiennym sięgam po koktajle codziennie, a nawet kilkakrotnie w ciągu dnia. Zimą pojawią się co najmniej kilka razy w tygodniu. Staram się rozpoczynać od nich swój dzień, czyli serwuję nam owocowo-warzywny mix już na śniadanie. Z reguły jest to smoothie z surowych warzyw i owoców z dodatkiem pestek i nasion. Bywa jednak, że piję koktajle oparte na owocach, kaszach i płatkach owsianych w dodatkiem świeżych lub mrożonych owoców. Uwielbiam też pobudzający koktajl z mrożonym bananem i kawą – przepis znajdziecie tutaj.
Czytaj dalej „Smoothie pomarańczowo-marchewkow z imbirem”

kuchnia roślinna

Misa mocy: Sushi

IMG_0253

Superbowl, czyli w moim wolnym tłumaczeniu misa mocy to żadna nowość w kulinarnym świecie, choć w Polsce być może nie jest to jeszcze bardzo popularne forma posiłki. Na Zachodzie natomiast możemy coraz częściej spotkać restauracje specjalizujące się właśnie w podawaniu wieloskładnikowych półmisków pełnych roślinnego dobra. To, co najbardziej urzeka mnie w tego typu daniach to różnorodność. Jedząc w ten sposób mam dużo większą gwarancję na to, że odżywiam się zdrowo, a moje dieta jest prawidło zbilansowana. Już samo patrzenie na taką misę sprawia, że buzia mi się śmieje, a jedzenie to prawdziwa rozkosz, zwłaszcza, gdy łączmy ze sobą różne smaki i tekstury.

Myślę, że w najbliższym czasie na blogu więcej będzie tego typu dań, ponieważ nadają się na domowy obiad, ale jednocześnie są absolutnie cudownym pomysłem na lunch, który możemy zabrać ze sobą do pracy. Dla mnie, pracującej coraz więcej i intensywniej, a jednocześnie będącej na diecie roślinnej takie receptury są na wagę złota. Czytaj dalej „Misa mocy: Sushi”