Tofurnik a’la sernik królewski mojej Mamy.

IMG_0096

Bardzo dawno nie piekłam tofurnika i już troszkę się za tym stęskniłam, bo te które robię na zimno, choć są pyszne to jednak w zupełnie inny sposób, niż te które piekę.

Z Berlina przywiozłam sobie kilka kostek tofu, solidnych 450g. Stało się jasne, że upiekę z nich jakieś ciasto. Od dawna chodził za mną pomysł na tofurnik w stylu sernika królewskiego, który od lat przygotowuje moja Mama.

W końcu przygotowanie roślinnego, kruchego ciasta jest banalnie proste.

Postanowiłam jednak zastosować nowy patent z pianą ubitą z zalewy z ciecierzycy. W końcu do tradycyjnych serników dodaje się piany z białek.

Tofurnik wyszedł pyszny, delikatny, odpowiednio kwaskowaty.

Częstym procesem jaki stosuje się podczas przygotowywania tofurników jest odsączanie tofu poprzez ułożenie go na talerzu, przykrywanie drugim talerzem i obciążanie np. podręcznikami ze studiów lub innymi encyklopediami. Może być też po postu rondel wody. Odczekujemy kilkanaście – kilkadziesiąt minut i odlewamy wodę, którą otrzymamy.

Możecie oczywiście się w to pobawić, ale ja sama od pewnego czasu pomijam ten proces i jedynie delikatnie odciskam tofu w dłoniach, aby pozbawić go nadmiaru wody i w moim odczuciu to w zupełności wystarczy.

IMG_0099

Dużo istotniejsze jest odpowiednie zakwaszenie tofu sokiem z cytryny oraz świeżo startą skórką cytrynową. Dzięki temu banalnemu procesowi nasz tofurnik nabierze fajnego kwaskowatego posmaku, soja nie będzie wyczuwalna i uwierzcie mi, że niejedna osoba nie będąca na diecie roślinnej, która spróbuje Waszego wypieku nie zorientuje się, że ma do czynienia z 100% wegańskim sernikiem.

Składniki na kruche ciasto kakaowe:

  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 1/3 szklanki kakao
  • 0,5 szklanki cukru pudru
  • 0,5 szklanki zmrożonego oleju ( oleju mrożonego w zamrażarce przez co najmniej 6 godzin, najlepiej przez całą noc – nabierającego -płynno-stałej konsystencji)
  • 3 łyżki mleka roślinnego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Wymienione składniki wymieszaj i ugnieć z nich lśniące, jednolite ciasto. Zawiń w folię spożywczą i włóż do zamrażalnika na czas przygotowywania masy na tofurnik.

Składnik:

  • 450 g tofu
  • 400 ml gęstego mleka kokosowego
  • 3/4 szklanki cukru trzcinowego.
  • 3 kopiaste, solidne łyżki mąki kukurydzianej
  • 1 łyżka cukru waniliowego z prawdziwą wanilią
  • skórka starta z 1 cytryny
  • sok wyciśnięty z 1 i 1/2 cytryny (jeżeli są małe to 2 cytrynki)
  • zalewa z 1 puszki ciecierzycy (400 ml)

Tofu umieść w misce lub w kielichu blendera. Dodaj sok z cytryn, startą skórkę i zmiksuj blenderem na gładką masę. Dodaj mleko kokosowe, wanilię i cukier. Wymieszaj. Dodaj mąkę kukurydzianą do masy z tofu i zmiksuj na gładko.

W czystej misce umieść zalewę z ciecierzycy z puszki i zmiksuj mikserem na wysokich obrotach na sztywną pianę.

Uzyskaną pianę stopniowo dodawaj do masy z tofu i mieszaj łyżką.

Otrzymamy rzadką mieszaninę, ale bez paniki. Spokojnie wszystko wyjdzie.

Piekarnik rozgrzej do 180 st. C.

Przygotuj tortownicę o średnicy około 24- 26 cm. Spód wyłóż papierem do pieczenia. Boki posmaruj olejem.

Ciasto kakaowe podziel na dwie równe części. Jedną zetrzyj bezpośrednio do tortownicy i rozłóż na spodzie równomiernie.

Wlej masę tofu i wierzch pokryj pozostałym ciastem startym identycznie, jak część na spód.

Foremkę przykryj folią aluminiową i włóż do rozgrzanego piekarnika.

Piecz około 1 godziny. Ściągnij folię i dopiekaj przez kolejne 30 minut. Sprawdź patyczkiem, czy ciasto nie jest płynne, jeżeli nie to wyciągaj z pieca, jeżeli masz wątpliwości do dopiecz jeszcze przez kilka- kilkanaście minut.

IMG_0105

23 thoughts on “Tofurnik a’la sernik królewski mojej Mamy.

      1. Ooo super! A to może być taki np. Waniliowy z torebki (Dr. oetker, który nie ma w składzie mleka)?To wówczas cały dać ten budyń prosto z torebki? 😀

        Polubienie

      2. A czy konieczna jest ta zalewa z ciecierzycy? 🙂 Czy można np ugotować trochę cieciorki i tą wodę z gotowania dodać do przepisu?
        Pytam, bo to mój pierwszy w życiu tofurnik i chcę aby wyszedł pyszny : )) A na zdjęciu wygląda wspaniale : )
        Pozdrawiam!

        Polubienie

      3. Wiesz co? Zalewę ubija się na sztywne białko, z wodą z gotowanej ciecierzycy to nie wyjdzie. Generalnie do tego przepisu jest niezbędna. Jeżeli w ogóle pominiesz tę pianę to musisz dodać zdecydowanie mniej mąki kukurydzianej czy jakiej tam użyjesz i piec krócej, bez tych ceregieli z folią aluminiową. Piec około godziny. Tyle, że ta piana jest istotna, Dzięki niej tofurnik jest delikatny. Nie mogę dać Ci gwarancji, że po tylu modyfikacji uda Ci się osiągnąć ten efekt co mi… Szkoda, że nie przeczytałaś wstępu, bo tam piszę o tej pianie. Skąd ten pomysł i w ogóle…

        Polubienie

      4. Dlaczego po „tylu modyfikacjach”? Zapytałam tylko o zamianę mąki. A wstęp oczywiście, że czytałam 🙂 I myślę, że to świetny pomysł jeśli chodzi o ubicie piany, pytałam bo akurat cieciorki w puszce nie mam stąd ten pomysł w ogóle 🙂 Poza tym, przy gotowaniu nie raz zbiera się pianka, i myślałam, że i to można wykorzystać. Podobno kto pyta nie błądzi, dlatego pytam.
        Pozdrawiam serdecznie 😉

        Polubienie

      5. Nie ma pretensji, że pytasz. Po prostu o ile zamiana mąki nie ma znaczenia, o tyle pominięcie piany zmienia znacznie proporcje. Bez użycia tej piany, która ma konsystencję ubitej piany z białek ( to za popularna wegańska beza), której wychodzi całkiem sporo, a przy pozostawieniu tej ilości mąki, którą podałam może wyjść Ci niezła klucha zamiast tofurnika. Chodzi mi o to, że w tym momencie nie mogę zagwarantować, że to wyjdzie, bo ta z pozoru drobna zmiana wywiera duży wpływ na resztę 😉 Pozdrawiam i nie denerwuj się, bo ja po prostu martwię się, jak Ci wyjdzie Twój pierwszy tofurnik, a chciałabym, aby wyszedł 😉

        Polubienie

      6. Dziękuję za odpowiedź 🙂 Nie denerwuje się, tylko nie chcę aby wyglądały moje pytania na bezsensowne, a wolę dopytać :)) Właśnie wyjęłam z piekarnika i jest całkiem pyszny, myślę, że lepiej gdybym nie dodawała budyniu, ale jest na prawdę dobry! Poza tym jak blendowałam te składniki masa smakowała jak sernik, to jest wręcz niesamowite 😀 Bardzo mi smakuję i dziękuję za wszelkie rady 🙂 Przepis świetny, a następny raz zrobię z pianką dla porównania i dam znać :))
        Wesołych Świąt ;*

        Polubienie

      1. Woda po gotowaniu cieciorki jak najbardziej sie nadaje. Sama takiej używam i dobrze się ubija. Trzeba tylko schłodzić, robi sie gesta.

        Polubienie

      2. Woda po gotowaniu cieciorki jak najbardziej sie nadaje. Sama takiej używam i dobrze się ubija. Trzeba tylko schłodzić, robi sie gesta.
        P.s. Przepraszam za dubla, nie zauważyłam.

        Polubienie

  1. Nie rozumiem tego „Dodaj mleko kokosowe, wanilię i cukier. Wymieszaj. Wlej mleko kokosowe wymieszaj z mąką kukurydzianą(…)” Mleko kokosowe dzielimy na pół czy jak?
    A co jest w tej zalewie puszkowej takiego, że np. nie wyjdzie z wody po ugotowaniu ciecierzycy (np. takiej odstanej)? Pytam z ciekawości. Ciekawe czy piana z ugotowanego siemienia lnianego (gluta) dałaby radę? I jeszcze chciałam się upewnić czy na pewno chodzi o mąkę kukurydzianą, a nie skrobię? 🙂

    Polubienie

    1. Przepraszam za błąd w sformułowaniu o dodaniu mleka. Już poprawiłam. Natomiast jeżeli o resztę uwag chodzi…. Woda z ugotowanej cieciorki nie ma właściwości zalewy. Jest dużo rzadsza i zapewne w zalewie znajdują się białka wydzielone z ciecierzycy, których woda z gotowania nie zawiera. Stąd udaje się ją ubić. Oczywiście można ugotować siemię, najlepiej złote, a nie brązowe do chwili otrzymania gluta, odsączyć i ubijać, ale mi bezy na bazie tego „białka” nigdy nie wyszły w przeciwieństwie do tych z zalewy z ciecierzycy. Jak dla mnie dużo mniej skomplikowane, bardziej przystępne. Co do mąki kukurydzianej – naprawdę myślisz, że zrobiłabym błąd w tylu miejscach…?;) Poza tym – mąka kukurydziana to też skrobia. Możesz ją zastąpić mąką ziemniaczaną. Ja użyłam kukurydzianej, bo używam jej zamiennie z ziemniaczaną, w zależności, którą mam pod ręką.

      Polubienie

      1. No właśnie mi też średnio ta piana z siemienia po upieczeniu wychodzi, ale miałam nadzieję, że może w tym przypadku lepiej się sprawdzi, ale jak tak piszesz to wolę nie ryzykować 😉
        Dzięki za wyjaśnienie co do ciecierzycy 🙂
        A co do mąki to jednak mąka kukurydziana (żółta) jest trochę inna niż ziemniaczana, w przeciwieństwie do skrobi kukurydzianej, która czasem jest używana zamiennie z mąką ziemniaczaną 🙂 (te są podobne). Dlatego gdy w komentarzu wspomniałaś o budyniu w proszku od razu pomyślałam o skrobi. Skoro piszesz, że dodałaś mąkę kukurydzianą to ok, dzięki za odpowiedz 🙂
        pozdrawiam

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s