Tofurnik na zimno z karmelizowanym rarbarem

_1100727

Z moją Mamą łączą mnie nie tylko więzy krwi, podobieństwo,  przez które nawet jak czasami by chciała to raczej by się mnie nie wparła. Łączy mnie zawód. Mama przepytywała mnie z anatomii na początku studiów, uczyła praktycznego podejścia do farmakologii,  była konsultantką w sprawie pytań z pediatrii i medycyny rodzinnej przed egzaminem. Nauczyła osłuchiwać serce, płuca, badać brzuch, pobierać krew, pisać recepty. Pokazała ciekawe zdjęcia RTG, szkarlatynę, ospę, różę, rumień guzowaty i inne choroby, które nie zawsze udało się zobaczyć podczas zajęć na studiach. Czytaj dalej

Wegańska szarlotka amerykańska. Apple pie

_1080167

Lubicie szarlotki? Mam nadzieję, że tak, bo przepis, który Wam dziś podrzucam jest zdecydowanie warty przetestowania. Zwłaszcza, gdy ktoś mówi Wam, że ciasto wegańskie jest ok, ale nigdy nie będzie tak pyszne, jak to niewegańskie (facepalm). Ta roślinna szarlotka szybko wyprowadzi każdego czy każdą, która głosi takie tezy z błędu. W dodatku tanim kosztem i bez wielkiego nakładu pracy.  Jeżeli musicie wkupić się w czyjeś łaski, po prostu upieczcie dla tej osoby moje wegańskie apple pie i zapewniam, że to rozwiąże każdy konflikt…  No może nie każdy, ale większość, a na pewno ociepli relacje.

Z tym ciastem gwarantuję same sukcesy.  Czytaj dalej

Poptarts, czyli kruche ciastka z nadzieniem wiśniowym

P1030769.JPG

I pomyśleć, że jako dziecko nie lubiłam wiśni. Wszystko, co wiśniowe i z wiśniami było złe. Dorosłam i zmieniłam gusta. Nie dość, że już nie odrywam lalkom głów, ba, już w ogóle nie bawię się lalkami, to na dodatek pokochałam wiśnie i wszystko, co się z nimi łączy. Wygląda na to, że ludzie jednak się zmieniają… Podobnie zresztą miałam z czerwoną porzeczką.  Mówiąc delikatnie nie przepadałam za jej smakiem, a teraz go uwielbiam,  zwłaszcza w wypiekach i ciastach. Czytaj dalej

Owsiane ciasto rabarbarowo-truskawkowe

_1010103Waśnie dotarło do mnie, że dziś Światowy Dzień Pieczenia. Jak na certyfikowaną buntowniczkę przystało, akurat tego dnia nie piekę. Po pierwsze jest za ciepło, aby włączać piekarnik, a po drugie jestem przytłoczona pracą. W końcu prezentacja na studia podyplomowe sama się nie zrobi.  Szczęśliwie mam jednak w zanadrzu przepis na pyszniutkie ciasto-nie-ciasto. W zasadzie jest to takie połączenie ciasta i crumble. Na ciepło bardziej będzie przypominać crumble, schłodzone ciasto.  Mąkę owsianą zmieliłam sama w Vitamixie, ale oczywiście możecie sięgnąć po gotową. Do słodzenia użyłam cukru trzcinowego, ale oczywiście możecie sięgnąć po swój ulubiony słód. Jak zawsze u mnie – pełna dowolność._1010097Najważniejsze zalety tego ciacha to  to, że jest proste, sezonowe, aromatyczne  i baaardzo smaczne. Możecie zajadać je samo, albo ze śmietaną kokosową lub wegańskimi lodami.

Rabarbar pojawił się na blogu wielokrotnie. Nawet nie zamierzam wracać pod dawny adres bloga, aby Wam to udowadniać. Przypomnę tylko te przepisy, który pojawiły się tutaj, bo myślę, że są warte uwagi. Zazwyczaj pojawiał się w nietypowej formie. Minionej wiosny zachęcałam do przygotowania go w formie wytrawnej – w curry, w towarzystwie botwinki. Przepis znajdziecie tutaj. Jak na słodko to też niestandardowo –  w połączeniu z rozmarynem, pod warstwą bezy.  Dla tych co kochają tradycję i proste rozwiązania przygotowałam drożdżówki z marcepanem i rabarbarem. Pojawiła się też alternatywa dla cytrynowego curdu, czyli wegański rabarbarowy curd. świetnie sprawdza się jako nadzianie do kruchego ciasta lub jako krem do tofurnika.

Jak sami widzicie, pomysłów na wykorzystanie rabarbaru u mnie nie brakuje!_1010076_1010073Składniki na ciasto:

  • 1 szklanka płatków owsianych górskich
  • 1 szklanka mąki owsianej 
  • 1/2 szklanki cukru trzcinowego 
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia 
  • szczypta soli 
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/4 łyżeczki sproszkowanego imbiru
  • 1/4 łyżeczki kardamonu
  • 1/2 szklanki roztopionego oleju kokosowego 

Składniki  na  nadzienie:

  • 3 szklanki rabarbaru pokrojonego w kilku milimetrowe paseczki
  • 1 szklanka truskawek, obrane z szypułek, pokrojone w ćwiartki
  • 1/3-1/2 szklanki cukru trzcinowego (w zależności od gustu) 
  • sok i skórka starta z jednej limonki
  • 3 łyżeczki mąki ziemniaczanej lub kukurydziane

Czytaj dalej

Wegański mazurek kajmakowy

P1000123.JPG

Urządziłam sobie mały maraton wpisów i… wypieków. Zaczęłam niewinnie  – od serniczka, potem wjechało brownie, które przygotowałam specjalnie na Światowy Dzień Czekolady, a trzecim muszkieterem jest … wegański mazurek kajmakowy. Klasyczny i nie wymagający wielce wyszukanych składników. Absolutnie słodki, kruchy i niestety pyszny tak, że zniknął szybciej niż się tego spodziewałam, ale z kubkiem czarnej kawy wchodził jak nóż w masło i wszelkie deklaracje o usunięciu cukru z diety spaliły się na panewce.  Oczywiście umysł szybko sobie to wszystko zracjonalizował i rozsądnie uzasadnił, tak, że wyrzuty sumienia zgasił rozsądek. Nie jestem dobra w wielu rzeczach, ale racjonalizowanie sobie rzeczywistości opracowałam niemal do perfekcji.  Czytaj dalej

Wegańskie brownie z batatów na Dzień Czekolady

P1000224.JPG

Na początku roku przeglądałam kalendarz w poszukiwaniu dziwacznych dni i świąt. Niektóre wydawały się absurdalne do kwadratu, inne wręcz przeciwnie. Zachwycona zaznaczałam kolejne dni w kalendarzu i ustawiałam przypomnienie na telefonie, aby ich nie przegapić i świętować należycie. Jedzenie czczę i wielbię, więc nic dziwnego, że na pierwszy plan wysunęły się święta takie jak Dzień Pizzy (09.02), Dzień Hummusu (13.05), Dzień Falafela (12.06) i oczywiście Dzień Czekolady, który przypada dokładnie dziś – 12.04. Jak mogłabym nie świętować Dnia Czekolady? Niejednokrotnie ratującej mnie z opresji, pomagającej przetrwać trudne chwile, ale jednocześnie tej, która towarzyszy mi w najlepszych momentach mojego życia? Sięgam po nią, gdy jest mi źle i gdy świętuję. Nauczyła mnie tego Mama. Kiedy w trakcie studiów dzwoniłam czasami do niej podłamana, zawsze jako złotą radę słyszałam, że mam zjeść sobie czekoladkę. I wiecie co? Pomagało. Do dziś wracam do tej metody…

Czekoladę lubię w każdej formie. Dla mnie musi spełniać tylko jeden warunek – być wegańska. To wystarczy, abym przyjęła ją w każdej ilości.

Nie ufam ludziom, którzy jej nie lubią…  Czytaj dalej

Klasyczny wegański sernik. Idealny.

_DSC0174

Wiem, że zbliża się Wielkanoc, a ja na domiar złego publikuję tutaj przepis na klasyczne ciasto tych świąt, czyli sernik, oczywiście w jego lepszej, wegańskiej odsłonie i może wypadałoby tu rzucić klika zdań o zbliżających się dniach, ale naprawdę nie mam w tym temacie nic do powiedzenia. W zasadzie z punktu widzenia weganki Wielkanoc, podobnie zresztą jak inne święta to wątpliwy powód do radości. Wielkanoc oznacza wzrost konsumpcji mięsa i produktów odzwierzęcych. Jeżeli więc ktoś ma tu swoją Kalwarię to zwierzęta… Ała, powiedziałam coś, czego nie powinnam poruszać serwując sernik? Prawda jest taka, że za kiełbasami, pasztetami, pieczeniami, jajkami, paschami, sernikami stoi bardzo realne cierpienie zwierząt. Warto chociaż częściowo zamienić mięso i nabiał na roślinne odpowiedniki. Na moim blogu możecie znaleźć przepis na pyszny pasztet z zielonej soczewicy, smakowitą pastę bezjajeczną, idealną na święta sałatkę z burakami. Roślinny majonez? Żaden problem! Wyszukacie go zarówno w tym, jak i w tym przepisie. Bazą dla majonezu może stać się nawet słonecznik! Możecie też sięgnąć po pieczeń w kalafiora z sosem chrzanowym. Idealnie sprawdzą się też kotleciki z tempheu lub grillowany w piekarniku kalafior. Niedawno pojawiły się też wegańskie białe kiełbaski

Słodkie? Co powicie na aromatyczną drożdżową babkę z rozmarynem? Pochwałom tego przepisu nie było końca. Serniczek znajdziecie poniżej, a gdy komuś mało  zawsze może poszperać w wyszukiwarce na mojej stronie szukając chociażby pod nazwą tofurnik. Na mazurek przepis jeszcze się pojawi w tygodniu, ale dla tych bardziej liberalnych znajdzie się przepyszne banoffee pie. Do śniadania wielkanocnego poleca się zielony koktajl, który uczyni stół na wskroś świątecznym.  Czytaj dalej