Wegańskie jagodzianki

IMG_0180

Ostatni czas spędziłam w rodzinnym domu, co wieczór kiedy za oknem szalał tylko deszcz i wiatr, wraz z moimi małymi siostrzenicami zabierałam się za przygotowanie kolejnych partii jagodzianek, które tego lata upodobałam sobie szczególnie. Będąc w Poznaniu piekę niewiele, głównie dlatego, że nie ma komu tego jeść, natomiast w moim rodzinnym domu jest całkowicie odwrotnie. Z reguły osób jest tyle, że właściwie połowa wypieków znika jeszcze ciepła. Dla mnie każdy wyjazd w rodzinne strony jest podróżą sentymentalną. Pamiętam wakacje, kiedy niemal codziennie wypiekałam rogaliki drożdżowe i chałki na śniadanie dla całej rodziny. Miałam swoją ulubioną, totalnie oldskulową książkę o kuchni żydowskiej, do której zaglądałam szczególnie często. Na przemian przeglądałam też książki z kuchnią świata i polską. Kombinowałam z przepisami. Zawsze starałam się dodać coś od siebie i ta przypadłość towarzyszy mi do dziś. Pamiętam sporo mało udanych eksperymentów, ale też swoje pierwsze kulinarne sukcesy.

Uwielbiam wyrabiać ciasto drożdżowe na stole prababci Julianny, stole przy którym zjedliśmy niezliczoną ilość posiłków, przy którym dyskutujemy, śmiejemy się i kłócimy. Jak to w rodzinie.

IMG_0211

W takim miejscu zawsze przychodzą mi do głowy smaki dzieciństwa: pierogi z jagodami, smażone kanie i kurki w śmietanie (którą już dawno zamieniłam na roślinny odpowiednik), oczywiście jagodzianki i amerykanki. Komfortowe jedzenie w najczystszej postaci. Bez kombinowania, myślenia o tym, czy zdrowe to czy nie. W końcu przy takiej liczbie domowników i tak nie zdąży zjeść niczego w naprawdę niezdrowej ilości.

IMG_0219

IMG_0186

Zapraszam na jagodzianki.

Składniki:

  • 30 g świeżych drożdży (można zastąpić suszonymi)

  • 1 szklanka mleka roślinnego – może być waniliowe

  • ½ szklanki cukru trzcinowego

  • 1/3 szklanki oleju

  • 3 szklanki mąki pszennej + ok.0,5 szkl. mąki do podsypywania przy wyrabianiu

  • 1 łyżeczka startej skórki z limonki lub cytryny

  • nasiona z 1/2 laski wanili (pomińcie, jeżli używacie mleka waniliowego <3)
  • szczypta soli

Drożdże pokrusz, wrzuć do miski, w której będziesz wyrabiać ciasto, zasyp cukrem i odstaw na 5-10 minut, aby drożdże zaczęły się rozpuszczać. Zalej mlekiem roślinnym, zamknij miskę lub przykryj ściereczką i odstaw na kolejne 10 minut. Następnie dodaj sól, wanilię, olej, wymieszaj. Stopniowo, szklanka po szklance przesiewaj mąkę. Wyrabiaj ciasto, początkowo drewnianą łyżką, następnie rękami. Musi być gładkie i elastyczne. Przy wyrabianiu możesz podsypywać mąką, ale UWAGA – nie za dużo, bo ciasto wyjdzie twarde i kluchowate. Wyrobione ciasto, delikatnie oprószone mąką, odstaw w misce przykrytej ściereczką na około godzinę do wyrośnięcia.

Jagodowe nadzienie:

  • 250-300 g jagód

  • 2 łyżki cukru trzcinowego (opcjonalnie, ja osobiście często pomijam)

  • 2 łyżki soku z cytryny lub limonki (preferuję limonkę ;))

Składniki nadzienia wymieszać w miseczce.

Stolnicę lub kuchennym blat oprósz niewielką ilością mąki. Przełóż na nią ciasto i wyrabiaj przez chwilę. Podziel na dwie części. Rozwałkuj na grubość około 5 mm lub mniej, wycinaj przy pomocy szklanki lub miseczki okręgi. Ja wybrałam 5 cm, bo wolę raczej mniejsze ciastka niż wielkie buły, ale wybór należy do Ciebie. Nakładaj hojnie jagodowe nadzienie i sklejaj ciasto. Ja najczęściej sklejam je jak pieroga, a następnie zaginam przeciwległe końca tak, aby wyszła podłużna bułeczka. Jagodzianki ułóż na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i ostaw na około 15 minut.

Podobnie postąp tak samo z drugą częścią ciasta.

Piekarnik rozgrzej do 200 st.C.

Bułeczki posmaruj odrobiną mleka roślinnego i wstaw do piekarnika. Piecz przez około 18-20 minut, do czasu, aż się pięknie zarumienią.

Jeszcze gorące posmaruj gęstym lukrem przygotowanym z soku z cytryny lub limonki oraz cukru pudru. Możesz też nie lukrować, a posypać cukrem pudrem, gdy ostygną.

IMG_0193

10 thoughts on “Wegańskie jagodzianki

  1. Uwielbiam jagodzianki mam okropnie długą listę tych już wypróbowanych przepisów , jeszcze nie trafiłam na byle jaki przepis, chyba to taki wypiek co musi się udać , twoje Maddy wyglądają przepysznie
    Następny przepis do kolekcji , do wypróbowania

    Polubienie

  2. Wyszły bardzo dobre, tylko oczywiście co niektóre mi popękały. Sklejałam porządnie, mąki nie dodawałam, ale jednak. Ale smaku to nie zmieniło i wyszły bardzo dobre.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s