Świąteczny kisiel żurawinowy

img_0121

Już w zamierzchłych, studenckich czasach snułam teorię, że urodziłam się w niewłaściwych czasach, może miejscu, nie w tym świecie. Jestem zbyt naiwna, zbyt wrażliwa, za bardzo wierzę, że dobro i uczciwa praca mają znaczenie. Wierzę w wartości, które już dawno przestały być na czasie. Przez większą cześć swojego życia chciałam być postrzegana jako buntowniczka. Widziałam siebie jako twardą, nieustępliwą, upartą dziewuchę. Więcej w tym jednak myślenia życzeniowego, niż prawdy, bo nawet w najbardziej punkrockowym outficie jestem niczym Mark Darcy z Bridget Jones, który stoi nieporadnie na świątecznej imprezie rodziców, w swetrze z reniferem. To właśnie ja. Nawet w ufarbowanych na czarno włosach, ramonesce, miniówie i kowbojkach, w głębi duszy jestem dziewczyną w swetrze z reniferem. Jestem miękka jak kaczuszka, jestem troskliwym misiem, który walecznie i asertywnie potrafi mówić tylko do lustra. Jestem genialna w spacerowaniu w kółko po pokoju i oświadczaniu mojemu chłopakowi tonem, którego nie powstydziłaby się Mała Mi, że „ja to dopiero temu światu pokażę”. Rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej i stanę na głowię i na niej zatańczę, jak tylko będę mogła tym komuś pomóc. Krzywda ludzi i zwierząt sprawia, że się rozpadam. Nie jestem w stanie spokojnie patrzeć, gdy widzę, że wokół mnie dzieje się coś niepokojącego. Niestety wciąż się dzieje, a ja  nie umiem sobie z tym poradzić.  Czytaj dalej

Karobowa granola z kawą zbożową

IMG_0334.JPG

Odkąd wróciłam z kongresu VegMed 2016 w Berlinie,  coraz więcej czasu spędzam na PubMed’zie analizujac badania dotyczące wpływu diety wegańskiej na zdrowie człowieka, a im więcej badań czytam, tym staranniej dobieram składniki, po której sięgam w swojej kuchni. Nie jest tak, że już nigdy nie sięgnę po lody, nie upiekę deseru typu Pavlova czy tortu, ale im zdrowiej jem na co dzień, tym spokojniej mogę zjeść domową drożdżówkę czy wciągnąć porcję czy dwie lodów. Nie zamierzam popadać w skrajności, natomiast jest kilka zmian, które dość prosto do diety wprowadzić. Zamiast kupować granolę pełną cukru i tłuszczu, pakuję w słoje domową mieszankę płatków i bakalii. Tak naprawdę, kiedy wejdzie się w wprawę porcję domowej granoli przygotowuje się bardzo szybko, a jest o niebo lepsza od tej z paczki. Zarówno pod względem smaku, jak i składu. Czytaj dalej

Wegańskie kotlety mielone z tempehu z żurawiną

IMG_0028.JPG

Pierwowzorem kotletów, które Wam dziś prezentuję były słynne pulpeciki z tempehu i nerkowców, które przygotowywałam jakiś czas temu. Podawałam je wówczas z sosem pomidorowym i makaronem spaghetti. W nowym przepisie miejsce nerkowców zastąpiły orzechy włoskie, choć oczywiście możecie użyć dowolnych orzechów lub pestek. Aby nadać klopsikom świątecznego klimatu dodałam żurawiny, która świetnie przełamuje swoją słodyczą wytrawny smak kotletów. Proponuję zaserwować je sosem pieczeniowym, na który przepis znajdziecie tutaj. Na zbliżające się święta będą w sam raz! Dodam tylko, że są bardzo proste w przygotowaniu. Do tego zdrowe i pyszne.  Czytaj dalej