Bez kategorii

Fistaszkowa zupa tajska z dynią

img_0015-001
Uwielbiam prezenty-niespodzianki, a prezenty, które po rozpakowaniu okazują się jedzeniem kocham po stokroć. Może znacie ten mem z kotkiem grającym na skrzypcach i tekstem: zagram Cię najsmutniejszą piosenkę świata zatytułowaną „Nie jadłem od 20 minut”. W miejsce kotka wstawiacie moje zdjęcie, może być ze skrzypcami oczywiście i cała reszta się zgadza. Oto właśnie ja! Magdalena, z rodu Jutrzenka, córka Małgorzaty i Tadeusza. Pasjami myślą, mówiąca i pisząca o jedzeniu. Co za ulga, że w pracy nie mam czasu na jedzenie co 20 minut, tylko to sprawia, że nie muszę wymieniać całej garderoby raz na pół roku, choć zdradzę Wam sekret (nie ma jak to się zdradzać w internecie ;)), że coraz częściej, tak na wszelki wypadek wybieram ciuchy oversize.

Czytaj dalej „Fistaszkowa zupa tajska z dynią”

Bez kategorii

Krem dyniowo-pomidorowy z ciecierzycą

img_0019

Rozpoczynam sezon infkcyjno-zupowy. Coraz więcej zakatarzonych, kichających i gorączkujących ludzi wokół, coraz większe tłumy w przychodniach POZ. Taka jest już ta jesień, nie tylko złota, ale też wirusowa i nic na to nie poradzisz. Czas o siebie zadbać, wprowadzić do diety więcej imbiru, czosnku, warzyw i owoców bogatych w witaminę C, kiszonej kapusty i ogórków. Nie przegrzewać się, uprawiać sporty, spędzać czas na świeżym powietrzu, a kiedy dopadnie nas przeziębienie nie lecieć od razu do lekarza po antybiotyk. Tak, mówię to ja, lekarka.  Czytaj dalej „Krem dyniowo-pomidorowy z ciecierzycą”

Bez kategorii

Wegańska grochówka po szwedzku

IMG_0181

Grochówka zawsze  kojarzyła mi się tylko i wyłącznie z kuchnią polską. W końcu większość przydrożnych barów reklamuje się nie niczym innym, jak właśnie grochówką wojskową. Paradoksalnie potrawy takie jak bigos, grochówka, fasolka po bretońsku czy flaki nie miały u mnie żadnych szans w swoim tradycyjnym wydaniu, a  w wydaniu roślinnym po prostu je wielbię i czczę. Sięgam po te „kulinarne klasyki” z przyjemnością właśnie zimą, bo nic nie wydaje się być bardziej sezonowe, niż wymienione przeze mnie jednogarnkowe dania. W dodatku idealnie nadają się do odgrzania, co jest niezwykle wygodne przy domownikach wracających o różnych porach z pracy czy szkoły. Czytaj dalej „Wegańska grochówka po szwedzku”

Wegańskie Boże Narodzenie, Zupy

Zupa z suszonych podgrzybków z zieloną soczewicą

IMG_1870

Zawsze lubiłam grzyby. Zbierać i jeść, dlatego jesienią, gdy tylko znajdę czas, ruszam do lasu na grzybobranie. W środku sezonu jem je na świeżo, w formie chociażby kotletów, dodatków do sosów i zup, a pozostałe suszę, chowam do puszek i słoików, w których oczekują na swój moment, czyli chwilę, kiedy staną się bohaterami moich potraw. Czytaj dalej „Zupa z suszonych podgrzybków z zieloną soczewicą”

Bez kategorii

Włoska zupa z ciecierzycy i pieczonej papryki

IMG_0279

Jeżeli miałabym wymienić najbardziej fascynujące mnie kuchnie świata to w czołówce, a może i na samym szczycie znalazłaby się kuchnia włoska, którą pokochałam od pierwszego kęsa, kiedy jako trzynastoletnie dziewczę po raz pierwszy pojechałam do Włoch na kolonie. Kiedy wyjeżdżałam na wycieczki szkolne czy obozy w Polsce, podstawowym składnikiem wszystkich posiłków było mięso, którego nie lubiłam i podczas, gdy inne dzieciaki zostawiały na talerzach surówki, co notabene bardzo intrygowało mojego tatę, nauczyciela i organizatora wielu wyjazdów, na których byłam, ja porzucałam talerz z kotletem. Czytaj dalej „Włoska zupa z ciecierzycy i pieczonej papryki”

Lunch/obiad, Zupy

Wegański chłodnik z botwinki z domową śmietanką ryżową

_DSC0263

Z botwinką jest chyba podobnie, jak z oliwkami czy kaparami. Albo się ją kocha, albo nienawidzi. Znam chyba taką samą ilość fanów, jak i przeciwników tej wiosennej zupki. Dla jednych to comfort food – smak dzieciństwa, kuchni mamy, taty, babci czy innego bliskiego. Dla innych przedszkolny koszmar.

Ja sama botwinkę poznałam późno. Nie pamiętam, aby jakakolwiek instytucja próbowała mnie nią karmić. Tym bardziej nie pojawiała się u mnie w domu. Moja babcia jej nie lubi, więc siłą rzeczy mama też jej nie robi. Nie wiem do końca jak smakuje ta oryginalna, ale kombinuję sobie różne roślinne opcje sama i nie mogę napisać, aby kiedykolwiek nie wyszła mi czy nie smakowała.  Czytaj dalej „Wegański chłodnik z botwinki z domową śmietanką ryżową”

Bez kategorii, Lunch/obiad, Zupy

Fałszywa zupa pomidorowa, czyli krem z dyni piżmowej, batatów i buraków.

IMG_0223

Przepis na ten niezwykły krem znalazłam w książce Sophii Hoffmann „Sophias Vegane Welt”. Jeszcze przed zakupem, kiedy przeglądałam ją w berlińskim „Let it be” receptura rzuciła mi się w oczy i wiedziałam, że z niej skorzystam. Po niemiecku nazywa się: Gefaelschte Tomatensuppe , co oznacza dokładnie Fałszywą Zupę Pomidorową. Rzeczywiście, uzyskany kolor wskazuje na udział pomidorów, lecz nic bardziej mylnego…

Czytaj dalej „Fałszywa zupa pomidorowa, czyli krem z dyni piżmowej, batatów i buraków.”