Recenzja, Wegański poradnik

Ekspresowy przewodnik po wegańskim Berlinie, czyli gdzie zjeść, aby nie żałować, gdy wpada się do stolicy Niemiec na dobę

20180611_111158.jpg

Nie zawsze musisz jechać do Azji, aby spróbować wyśmienitej wschodniej kuchni. Podobnie, jak nie trzeba  koniecznie lecieć za ocean do Nowego Jorku, gdy ma się ochotę zjeść donuty na śniadanie. Przecież czasami nie ma się na to czasu, a zazwyczaj pieniędzy. Na szczęście wszystko  to znajdziesz w Berlinie. I to wersji roślinnej!  Czytaj dalej „Ekspresowy przewodnik po wegańskim Berlinie, czyli gdzie zjeść, aby nie żałować, gdy wpada się do stolicy Niemiec na dobę”

Bez kategorii

Tajskie szarpane, wegańskie burgery z owocem chlebowca

_DSC0083.JPG

Trochę szok, trochę niedowierzanie, ale przyszła wiosna. Ba! Niemal zleciał marzec i razem z nim jedna czwarta roku, a ja przysięgam, że nie wiem kiedy. Przecież dopiero co łykałam tabletki na łzy pracując na oddziale, który z dnia na dzień z ukochanego, stał się piekłem. Dopiero co z przerażeniem myślałam o stażu na Izbie Przyjęć w środku sezonu infekcyjnego. Wreszcie dopiero co zaczęłam pracę na oddziale dzieci starszych i uczę się wszystkiego na nowo, bo dzieci starsze to jak sama nazwa wskazuje nie dzieci młodsze. Dzieci starsze mają inne nowotwory, ale przede wszystkim są inne, mają inne problemy, inaczej przeżywają i praca z nimi to zupełnie inna bajka. Tak jak okres swojego wczesnego dzieciństwa pamiętam jak przez mgłę, tak okres nastoletni odcisnął tak wyraźne piętno na moim umyśle, że cały czas mam poczucie jakby to było wczoraj. Z tego powodu nie czuję takiej przepaści pokoleniowej miedzy mną, a moimi pacjentami. Przecież ubieramy się w tych samych sklepach, lubimy te same filmy, korzystamy z tych samych aplikacji na telefonie… W ich wieku byłam kujonicą, może ukrytą na dreadami, kolczykami i tunelami, ale kujonicą. Czasami strasznie kusi mnie, aby przechodzić w pacjentami „na Ty”, bo w końcu moi mali siostrzeńcy i siostrzenice nigdy nie zwracają się do mnie inaczej niż „Magda”, ale coś mówi mi, że skracanie dystansu to spacer po linie. Pułapka. Wiecie o czym piszę…

Jakby ktoś zapytał się mnie kiedyś co jest najważniejsze w mojej pracy to chyba powiedziałabym, że bycie zaangażowanym, ale bez spalania się. Trudno tak zamykać za sobą drzwi i nie myśleć o tym, co spotyka mnie w pracy. Jednak trzeba sobie wypracować jakiś schemat postępowania. Leczenie nowotworów opiera się na protokołach, a ja muszę mieć swój życiowy protokół, który zakładać będzie, że mam prawo cieszyć się, robić głupotki, pić wino z przyjaciółką, a nawet zamartwiać się pierdołami. Był moment, kiedy sobie tego odmawiałam, ale potem pomyślałam, że mówię pacjentom, że mają się starać żyć możliwie jak najnormalniej, więc jednocześnie sama nie mogę zamykać się na to zwykłe życie. Naprawdę nie ma nic złego w tym, że mam swoje życie. Musiałam to sobie wypisać w głowie wielkimi literami, aby to zrozumieć. Życie własnym życiem nie jest egoizmem. Oczekiwanie, że inni będą żyć naszym jest.   Czytaj dalej „Tajskie szarpane, wegańskie burgery z owocem chlebowca”

Bez kategorii

Wegańskie menu w Andersia Hotel w Poznaniu

IMG_20160922_202650.jpg

Jeżeli czytujecie mnie od dawna na pewno pamiętacie moją historię z Andersia Hotel w Poznaniu. Dla tych, którzy nie mają pojęcia o czym piszę, wyjaśnię pokrótce. Andersia to hotel, w którym odbywał się mój bal absolutoryjny ( tak, to ten na zakończeniu studiów). Choć hotel zdeklarował się zapewnić mi wegańskie jedzenie podczas imprezy, mówiąc delikatnie nie wywiązał się z obietnicy, a mówiąc wprost – zaliczał wtopę za wtopą podczas balu i całe szczęście, ze miałam w torebce batony od Zmiany Zmiany, bo inaczej padałabym z głodu. Jeżeli macie ochotę nieco bardziej zagłębić się w temat, odsyłam do wpisu na blogu, jeszcze pod dawnym adresem.  Przyznam, że nie pozostawiłam wówczas na Andersii suchej nitki, po części dlatego, że podobnych sytuacji w moim życiu było więcej i czułam, że miarka się przebrała. Nie miałam pojęcia o efekcie domina, który wywołam pisząc tekst o Andersii.  Czytaj dalej „Wegańskie menu w Andersia Hotel w Poznaniu”