Tego się nie spodziewałam. Lato było raczej do bani pod względem pogody, więc ostatnie piękne, październikowe są dla mnie przemiłą niespodzianką. Korzystam z nich jak mogę, gdy tylko wydostanę się ze szpitala. Rower, spacer z psem, kawa na ławce z parku. Zrezygnowałam z dodatkowej pracy i na razie celebrują momenty starając się nie myśleć, jak pusto będzie na koncie za dwa miesiące.
Nie spodziewałam się, że uda mi się jeszcze w tym roku wypić kawę na balkonie. Co za miła niespodzianka! W słońcu wszystko wygląda lepiej. I smakuje również. W ogóle bardziej się chce… Czytaj dalej „Ravioli z dyniowym farszem”