Wegańska grochówka po szwedzku

IMG_0181

Grochówka zawsze  kojarzyła mi się tylko i wyłącznie z kuchnią polską. W końcu większość przydrożnych barów reklamuje się nie niczym innym, jak właśnie grochówką wojskową. Paradoksalnie potrawy takie jak bigos, grochówka, fasolka po bretońsku czy flaki nie miały u mnie żadnych szans w swoim tradycyjnym wydaniu, a  w wydaniu roślinnym po prostu je wielbię i czczę. Sięgam po te „kulinarne klasyki” z przyjemnością właśnie zimą, bo nic nie wydaje się być bardziej sezonowe, niż wymienione przeze mnie jednogarnkowe dania. W dodatku idealnie nadają się do odgrzania, co jest niezwykle wygodne przy domownikach wracających o różnych porach z pracy czy szkoły. Czytaj dalej

Wegański sos pieczeniowy według Jamiego Olivera

Untitled design (67)Kiedy rok temu najsłynniejszy kucharz świata – Jamie Oliver opublikował wśród swoich propozycji na wegańskie święta przepis na sos pieczeniowy, oniemiałam. Przede wszystkim dlatego, że jako wieloletnia weganka nigdy nie poszukiwałam takiego przepisu. Myślę, że po części dlatego, że tego typu sosy zawsze kojarzyły mi się z jedzeniem instant. Z paczki. Z proszku.

Sos pieczeniowy nie był na top liście smaków kojarzonych z dzieciństwem, które usiłowałam odtworzyć w wersji roślinnej. Nie należał do tego owianego legendą comfort food. Dopiero, kiedy zobaczyłam zdjęcia u Jamiego, zapragnęłam zatopić w tym sosie pyzy na parze, kopytka, ziemniaki… Najlepiej wszystko naraz. Zatęskniłam za sosem pieczeniowym. Odpadłam.  Czytaj dalej