Bez kategorii

Proste chili sin carne. Chili con tempeh

img_0274
Dzisiaj zabieram Was na wycieczkę za Odrę.
W Berlinie znajdują się dwie miejscówki z meksykańskim jedzeniem, które czczę i wielbię. No dobra, może nie jest to do końca meksykańska kuchnia, a bardziej Tex-Mex, ale to bez żadnego znaczenia, kiedy jedzenie jest przepyszne. Pierwsza nazywa się Burrito Baby  i położona jest w dzielnicy Neukölln. Trafiłam tam nieco przypadkiem w trakcie jednej z moich gastro-wycieczek do stolicy Niemiec, kiedy po przejrzeniu bloga poświęconego Berlinowi, Still in Berlin, którego gorąco Wam polecam, natknęłam się na recenzję tego miejsca. Pomimo, że mieliśmy za sobą ucztę w Let It Be, postanowiliśmy skusić się jeszcze na burrito, a właściwie BURRITO, bo rozmiar zaserwowanego dania był bardzo konkretny. Miejsce jest raczej niewielkie, więc wiązało się to z oczekiwaniem na stolik na ławce przed knajpą w grudniowy, mroźny wieczór, ale było warto, bo w podanym nam jedzeniu zgadzało się dosłownie wszystko.

Czytaj dalej „Proste chili sin carne. Chili con tempeh”

Lunch/obiad

Shepherd’s pie, czyli wyśmienita zapiekanka pasterska

img_0056

Ostatnio przeżywam fazę na domowe i baaardzo zimowe jedzenie. Trudno się temu dziwić, skoro temperatura spadła dobrze poniżej zera i nawet Poznań pokrył śnieg. Skąpo, bo skąpo, ale zawsze. O tej porze roku jedzenie  ma być rozgrzewające i aromatyczne. Oczywiście też proste i sycące, bo komu by się chciało gotować godzinami. Lepiej jest się położyć po kocem z książką i czytać książki i prasę medyczną, na co zawsze mam za mało czasu. Idealnie wpasowała się w wymogi szybkiego i prostego dania moja chana masala, ale prezentowane dziś shepherd’s pie nie jest wcale gorsze. Fakt,  nieco bardziej pracochłonne, bo aby przygotować zapiekankę pasterską będziecie potrzebować więcej niż jednego  garnka, ale to chyba cała trudność, jaka wiąże się z przygotowaniem tego dania. Gwarantuję Wam, że warto podjąć wyzwanie i spróbować  słynnego angielskiego wynalazku choć raz w życiu. Zapewniam, że jak wypróbujecie jej raz, będziecie wracać do tego przepisu. Tak naprawdę inspirując się moją recepturą, możecie przygotować ją z resztek: zalegającego sosu pomidorowego wymieszanego z  marchewką cz innym warzywem korzeniowym, ulubionym strączkiem czy tofu. Na wierzch możecie zrobić puree z ziemniaków sprzed dwóch dni. I tak z resztek z obiadu z całego tygodnia wyczarowujecie nowe danie i nic nie marnujecie.  Shepherd’s pie to taki czyściciel lodówki.  Przyznaję, nie jest to danie urodziwe, którym możecie zachwycić znajomych na imprezie, bo farsz nie do końca się trzyma i trochę rozbryzguje po talerzu, ale jest za sycące i aromatyczne, a przecież o to w styczniowym jedzeniu chodzi. Omal się nie wykończyłam próbując zrobić mojej zapiekance w miarę ładne zdjęcia, w każdym razie takie, które bardziej zachęcą niż zniechęca do spróbowania przepisu. Mam nadzieję, że skutecznie i spróbujecie mojego przepisu, a potem na bazie tej jednej receptury stworzycie własne milion wersji. Czytaj dalej „Shepherd’s pie, czyli wyśmienita zapiekanka pasterska”

Bez kategorii

Sycąca sałatka ziemniaczana z burakami i rzodkiewką.

_DSC0272

Bardzo rzadko publikuję przepisy na sałatki. Może to dlatego, że nie chcę powielać stereotypu, że to właśnie one są głównym daniem jaki przeciętny weganin czy weganka zjada. Na każdy posiłek. O każdej porze roku.  Czytaj dalej „Sycąca sałatka ziemniaczana z burakami i rzodkiewką.”

Bez kategorii

Letnia sałatka z jarmużem i arbuzem z pietruszkowo-miętową salsą verde.

IMG_0545

IMG_0554

Dla mnie wakacje zawsze są okresem niezwykle pracowitym, a drugi rok z rzędu poświęcam je głównie nauce. Nie martwię się tym nadto, bo zamierzam uciec sobie jesienią choć na tydzień w jakieś ciepłe miejsce i słać Wam foty spod palm z drinkami w skorupkach kokosów i ananasach… Nie dlatego, że chcę Was zadręczać, ale dlatego, że od dawna o tym marzę, a nigdy wcześniej nie było takiej możliwości, jaka nadarzy się w tym roku… Czytaj dalej „Letnia sałatka z jarmużem i arbuzem z pietruszkowo-miętową salsą verde.”