Wypieki i słodycze

Wegański Eton Mess z mini kiwi i granatem

IMG_0058.JPG

Kiedyś widząc słynny angielski deser Eton Mess, przewinęłabym stronę w książce kucharskiej nie zagłębiając się za bardzo w recepturę, bo i po? Beza, bita śmietana były z odległej planety. Do tortów robiłam obrzydliwy krem na bazie budyniu i margaryny Alsan, bądź co gorsze samej margaryny i cukru pudru, o bezie nawet nie myśląc. Pamiętam jak kilka lat temu deklarowałam, że zrobię wegańską wersję wszystkiego poza bezą… Później trafiłam na jakimś blogu na wpis o bezie na bazie „kisielu” z siemienia lnianego, ale nigdy mi nie wyszła taka, jak powinna, nie trzymała się i w rezultacie rozlewała na blasze. Może miałam za słaby blender, aby odpowiednio ubić pianę. Wiosną minionego roku cały wegański internetowy świat obiegł przepis na bezę z wody z puszki po ciecierzycy, tzw. aquafaby. Szał. Okazało się, że będziemy jeść Pavlovę, pleśniaka, będziemy robić aksamitny czekoladowy mus, który świetnie sprawdzi się jako krem do ciast i torów. Z aquafaby podobno można przyrządzić cudny majonez, choć ja sama jeszcze nie próbowałam, ale przetestuję niebawem i zrelacjonują Wam jakie mam co do niego odczucia.

Czytaj dalej „Wegański Eton Mess z mini kiwi i granatem”

Bez kategorii

Wegańska mini Pavlova z lemon curd

IMG_0085

Słowem wstępu.

Jedną z moich ulubionych współczesnych pisarek jest Zadie Smith i o wywiadzie z tą, obchodzącą w tym roku czterdzieści lat autorką „Białych Zębów” będzie dziś słów kilka. Po jej najnowszą książkę nie zdążyłam jeszcze sięgnąć i odłożę to chyba na długie, jesienne wieczory, ale przeczytałam niedawno wywiad z panią Smith opublikowany w Wysokich Obcasach i przyszło mi do głowy kilka refleksji, a nic nie sprawia mi większej przyjemności niż czytanie rozmów, które skłaniają do myślenia. Czytaj dalej „Wegańska mini Pavlova z lemon curd”

Bez kategorii

Wegańskie tarteletki z rabarbarem i rozmarynem pod bezową pianką.

_DSC0237

Kiedy wpadałam na pomysł przygotowania tytułowych tarteletek, a było to niestety późnym wieczorem i realizację pomysłu trzeba było odwlec w czasie ze względu na brak gwiazdy – rabarbaru, nie mogłam się doczekać, kiedy je przygotuję. Przygotowałam wcześniej olej – włożyłam na noc do zamrażarki.

Po pracy skierowałam moje korki prosto do wrocławskiej Hali Targowej, żeby nabyć bohatera deseru – pana rabarbara. Hala była jedynym miejscem we Wrocławiu, o którym wiedziałam, że go tam zastanę… Nie zawiodłam się. Siedział między botwinką, młodą marchewką i szparagami czekając na mnie. Wymalowałam się na to spotkanie niczym gwiazda francuskiego kina… A co! Przecież gotować też można z klasą, no nie?  Zabrałam go czym prędzej do domu. W towarzystwie innych warzyw i owoców, które wpadły w moje ręce przy okazji… Czytaj dalej „Wegańskie tarteletki z rabarbarem i rozmarynem pod bezową pianką.”