Wegańskie śniadanie wielkanocne

_1090656

Nie czuję się ekspertką od dań świątecznych, bo żadne z moich opanowanych do perfekcji potraw, takich jak burgery, mac&cheese czy curry nie wpisują się charakterem w klimat polskich Świąt. Trochę smuteczek, że tacos z jackfruitem byłyby średnio widziane. Przecież to takie smaczne i kolorowe danie. Pomimo, że zdaję się słabo znać na wielkanocnych rarytasach, wygrzebałam dla Was  aż 10 przepisów z mojego bloga na potrawy, które z powodzeniem możecie  postawić na stole na wielkanocne śniadanie. Ciekawa jestem u kogo z Was święta będą w 100 % roślinne, a kto z Was stanie przed wyzwaniem i swoimi roślinnymi potrawami będzie konkurował z daniami tradycyjnymi i przekonywał do swoich jedzeniowych wyborów bliskich. Jakby co, pamiętajcie: macie rację. Czytaj dalej

Toczony ser ze słonecznika. W pistacjach lub czarnuszce

_1090675

To nie jest pierwszy serek tego typu na moim blogu.  Ponad rok temu testowałam przepis z książki Wegan Nerd i podzieliłam się z Wami efektem.  Serek z nerkowców  lub nerkowcowo-słonecznikowy pojawia się w mojej kuchni raz po raz. To fajna alternatywa dla nabiału  i doskonałe źródło ważnych substancji odżywczych, witamin i minerałów. To propozycja dla wszystkich, którzy kochają kanapki, ale dopiero co zaczęli przygodę w kuchnią roślinną i nie mają pojęcia z czym je jeść. Jest to alternatywa dla wszędobylskiego, choć oczywiście pysznego hummusu, który niektórym może trochę się znudził lub go po prostu nie lubią, bo podobno tacy ludzie istnieją (choć ich jeszcze nie spotkałam). Jeżeli wątpicie w hummus lub macie złe doświadczenia z takim sklepowym to sp radźcie przepis na idealny hummus Pawła. Naprawdę robi robotę.  Czytaj dalej

Wegański mazurek kajmakowy

P1000123.JPG

Urządziłam sobie mały maraton wpisów i… wypieków. Zaczęłam niewinnie  – od serniczka, potem wjechało brownie, które przygotowałam specjalnie na Światowy Dzień Czekolady, a trzecim muszkieterem jest … wegański mazurek kajmakowy. Klasyczny i nie wymagający wielce wyszukanych składników. Absolutnie słodki, kruchy i niestety pyszny tak, że zniknął szybciej niż się tego spodziewałam, ale z kubkiem czarnej kawy wchodził jak nóż w masło i wszelkie deklaracje o usunięciu cukru z diety spaliły się na panewce.  Oczywiście umysł szybko sobie to wszystko zracjonalizował i rozsądnie uzasadnił, tak, że wyrzuty sumienia zgasił rozsądek. Nie jestem dobra w wielu rzeczach, ale racjonalizowanie sobie rzeczywistości opracowałam niemal do perfekcji.  Czytaj dalej

Klasyczny wegański sernik. Idealny.

_DSC0174

Wiem, że zbliża się Wielkanoc, a ja na domiar złego publikuję tutaj przepis na klasyczne ciasto tych świąt, czyli sernik, oczywiście w jego lepszej, wegańskiej odsłonie i może wypadałoby tu rzucić klika zdań o zbliżających się dniach, ale naprawdę nie mam w tym temacie nic do powiedzenia. W zasadzie z punktu widzenia weganki Wielkanoc, podobnie zresztą jak inne święta to wątpliwy powód do radości. Wielkanoc oznacza wzrost konsumpcji mięsa i produktów odzwierzęcych. Jeżeli więc ktoś ma tu swoją Kalwarię to zwierzęta… Ała, powiedziałam coś, czego nie powinnam poruszać serwując sernik? Prawda jest taka, że za kiełbasami, pasztetami, pieczeniami, jajkami, paschami, sernikami stoi bardzo realne cierpienie zwierząt. Warto chociaż częściowo zamienić mięso i nabiał na roślinne odpowiedniki. Na moim blogu możecie znaleźć przepis na pyszny pasztet z zielonej soczewicy, smakowitą pastę bezjajeczną, idealną na święta sałatkę z burakami. Roślinny majonez? Żaden problem! Wyszukacie go zarówno w tym, jak i w tym przepisie. Bazą dla majonezu może stać się nawet słonecznik! Możecie też sięgnąć po pieczeń w kalafiora z sosem chrzanowym. Idealnie sprawdzą się też kotleciki z tempheu lub grillowany w piekarniku kalafior. Niedawno pojawiły się też wegańskie białe kiełbaski

Słodkie? Co powicie na aromatyczną drożdżową babkę z rozmarynem? Pochwałom tego przepisu nie było końca. Serniczek znajdziecie poniżej, a gdy komuś mało  zawsze może poszperać w wyszukiwarce na mojej stronie szukając chociażby pod nazwą tofurnik. Na mazurek przepis jeszcze się pojawi w tygodniu, ale dla tych bardziej liberalnych znajdzie się przepyszne banoffee pie. Do śniadania wielkanocnego poleca się zielony koktajl, który uczyni stół na wskroś świątecznym.  Czytaj dalej

Wegańska Wielkanoc, czyli pomysły na roślinne Święta

Wielkanoc mogłaby dla mnie nie istnieć. Nie byłoby nic dziwnego, gdy skończył się rok, a ja przegapiłabym te wiosenne święta, nie mając poczucia, że coś mi umknęło. Kiedy byłam dzieckiem był „zajączek”, czyli hasanie po lesie w poszukiwaniu ukrytych koszyków przepełnionych słodyczami oraz zbieranie małych, czekoladowych jajeczek rozsypanych w trawie w ogrodzie rodziców. Teraz jednak jesteśmy dorośli i cała magia świąt, gdzieś się ulotniła. Jedyną zaletą, jaką obecnie dostrzegam to chwila odpoczynku i pyszne, domowe jedzenie, które serwujemy sobie z tej okazji. Wiadomo – jest jedzenie, jest zabawa. W każdym razie dla mnie.

Z punktu widzenia działań na rzecz zwierząt święta Wielkanocne są dobrym punktem zaczepienia, aby podjąć społeczną dyskusję na temat hodowli przemysłowej kur niosek. Stąd liczne happeningi Otwartych Klatek organizowane w całej  Polsce pod tytułem „Jak one to znoszą?„, podczas których  było można obejrzeć w obrazie 3D przy pomocy specjalnych gogli życie kur na fermach przemysłowych. Dzięki wykorzystaniu technologii Virtual Reality, która daje możliwość odtworzenia obrazu zarejestrowanego kamerami 360° przechodnie na ulicach miast, w których odbywała się akcja mogli przenieść się na chwilę na jedną z takich hodowli i zobaczyć jak dramatycznie wyglądają warunki, w których żyją kury. Odniosłam wrażenie, że w tym roku dyskusja na temat fabryk jajek, bo inaczej nie można nazwać hodowli przemysłowej kur niosek była głośniejsza, niż zwykle. Głos zabrali celebranci – Robert Makłowicz czy Joanna Krupa, a akcję wsparł nawet magazyn kulinarny Kukbuk. Wydaje mi się, że świadomość społeczna jest coraz większa, co nie oznacza, że możemy uznać, że nie mamy już nic co zrobienia. Tak naprawdę najwięcej wciąż przed nami…

Jak dobrze wiecie, w mojej kuchni nie znajdziecie jaj. Czy oznacza to biedę na świątecznym stole? Bynajmniej. Wegańskie wielkanocne śniadanie pełne jest smakowitych przekąsek i potraw. Nie staram się na siłę podrabiać jajecznych smaków, więc poza pastą bezjajeczną, tofucznicą, cieciornicą czy majonezem z solą Kala Namak nie znajdziecie nic, co pozoruje smakiem czy wyglądem jaja. W tym roku nie przygotowałam specjalnych wielkanocnych wpisów, gdyż zwyczajnie zabrakło mi czasu, aby zrealizować wszystkie pomysły, dlatego przypomnę kilka receptur, które ukazywały się na stronie wcześniej, a nowe świąteczne rozwiązania zaproponuję za rok.

Moje propozycje nie będą wielce innowacyjne, ale mają jedną, wielką zaletę. Z reguły nie są pracochłonne, a co ważniejsze przygotowane są zazwyczaj z  dostępnych składników.Pod nazwami poszczególnych smakołyków znajdują się linki do postów z przepisami. Dlatego klikajcie, czytajcie i gotujcie! Powodzenia! Czytaj dalej