Wegańskie Boże Narodzenie, Wypieki i słodycze, Święta

Wegańskie Lussekatter, czyli szwedzkie szafranowe bułeczki św.Łucji

P1150879

Jedno jest pewne. Nikt na całym świecie nie zna się się tak dobrze na pieczeniu słodkich bułeczek, jak Szwedzi. To ich dziedzictwo narodowe, z którego słyną na całym świecie i sama nie wiem co jest bardziej popularne – bułeczki czy Ikea.  Kanelbullar, czyli cynamonowe ślimaczki zjemy dziś naprawdę w całym zachodnim świecie. Stanowią idealny dodatek do kawy, poprawiają humor i są tak smaczne, że budzą same dobre uczucia. Człowiek wgryza się w tą bułeczkę i od razu robi się lepiej. Mija nawet złość na te wszystkie problemy, które co chwile stają nam na życiowej drodze i ma się ochotę karmić nimi cały świat. Do cynamonowych ślimaków wracam szczególnie często (co można zaobserwować na moim profilu na Instagramie), bo są bardzo wdzięczne. Przygotowuje się je prosto, zawsze wychodzą i są pyszne. Czytaj dalej „Wegańskie Lussekatter, czyli szwedzkie szafranowe bułeczki św.Łucji”

Wegańskie Boże Narodzenie, Zupy, Święta

Tradycyjny barszcz wigilijny na zakwasie

P1150640

Nie ma chyba bardziej wigilijnej zupy niż barszcz. Choć w moim rodzinnym domu barszczu się w święta raczej nie jada, to nawet mi kojarzy się ze świętami. Po pierwsze od zawsze pojawiał się z wierszykach szkolnych, na wigiliach klasowych i oczywiście w reklamach. Niemniej o przyrządzaniu barszczu dotychczas miałam blade pojęcie, bo nikt go u nas nie robił. Kiedyś zawsze była zupa rybna, a od kilkunastu lat, odkąd kolejne córki rezygnowały z jedzenia mięsa, moi rodzice ugięli się pod naporem i  rybna została zastąpiona grzybową lub kremem z buraków. Czytaj dalej „Tradycyjny barszcz wigilijny na zakwasie”

Wegańskie Boże Narodzenie, Wypieki i słodycze

Imbirowe ciastka z melasą

P1150343-2Po powrocie ze Stanów tęsknię za smakami, które towarzyszyły mi podczas wyjazdu. Przetestowaliśmy mnóstwo knajp, spróbowaliśmy rozmaitej kuchni i pewnie nie raz na blogu będę przywoływać dania, których próbowałam w trakcie podróży.

Zwiedzanie Nowego Jorku czy Nowego Orleanu może zmęczyć i wyssać energię z człowieka. W końcu spacerowanie po tych miastach to tak naprawdę pokonywanie ogromnych odległości. Choć większość naszych urlopowych posiłków była naprawdę obfita, czasami dopadał nas mały głód lub też po prostu ochota na kawę. A jak kawa to i „coś” do kawy. Na co dzień nie uznaję tej zasady, ale na urlopie kalorie się nie liczą.  Wpadaliśmy wtedy z reguły do Whole Foods. Najczęściej do kawy wybierałam scone z kawałkami czekolady lub ciastko imbirowe.  W Polsce rzadko kupuję ciastka, bo te sklepowe jakoś mało mnie pociągają, a jak sponiewierać się cukrem to z klasą ( sic!) . Za to od czasu do czasu piekę jakieś ciastka w domu. Zwłaszcza, kiedy zbliża się okres bożonarodzeniowy i potrzebne są pomysły na roślinne przepisy nie tylko na Wigilię czy świąteczny obiad, ale też na coś pomiędzy. Czytaj dalej „Imbirowe ciastka z melasą”

Roślinna Wielkanoc, Święta

Wegańskie śniadanie wielkanocne

_1090656

Nie czuję się ekspertką od dań świątecznych, bo żadne z moich opanowanych do perfekcji potraw, takich jak burgery, mac&cheese czy curry nie wpisują się charakterem w klimat polskich Świąt. Trochę smuteczek, że tacos z jackfruitem byłyby średnio widziane. Przecież to takie smaczne i kolorowe danie. Pomimo, że zdaję się słabo znać na wielkanocnych rarytasach, wygrzebałam dla Was  aż 10 przepisów z mojego bloga na potrawy, które z powodzeniem możecie  postawić na stole na wielkanocne śniadanie. Ciekawa jestem u kogo z Was święta będą w 100 % roślinne, a kto z Was stanie przed wyzwaniem i swoimi roślinnymi potrawami będzie konkurował z daniami tradycyjnymi i przekonywał do swoich jedzeniowych wyborów bliskich. Jakby co, pamiętajcie: macie rację. Czytaj dalej „Wegańskie śniadanie wielkanocne”

Roślinna Wielkanoc, Roślinne śniadanie, Święta

Toczony ser ze słonecznika. W pistacjach lub czarnuszce

_1090675

To nie jest pierwszy serek tego typu na moim blogu.  Ponad rok temu testowałam przepis z książki Wegan Nerd i podzieliłam się z Wami efektem.  Serek z nerkowców  lub nerkowcowo-słonecznikowy pojawia się w mojej kuchni raz po raz. To fajna alternatywa dla nabiału  i doskonałe źródło ważnych substancji odżywczych, witamin i minerałów. To propozycja dla wszystkich, którzy kochają kanapki, ale dopiero co zaczęli przygodę w kuchnią roślinną i nie mają pojęcia z czym je jeść. Jest to alternatywa dla wszędobylskiego, choć oczywiście pysznego hummusu, który niektórym może trochę się znudził lub go po prostu nie lubią, bo podobno tacy ludzie istnieją (choć ich jeszcze nie spotkałam). Jeżeli wątpicie w hummus lub macie złe doświadczenia z takim sklepowym to sp radźcie przepis na idealny hummus Pawła. Naprawdę robi robotę.  Czytaj dalej „Toczony ser ze słonecznika. W pistacjach lub czarnuszce”

Wegańskie Boże Narodzenie, Wypieki i słodycze, Święta

Muffiny runo leśne. Wegańskie

_1070745

Za przygotowanie wpisu z udziałem muffinów tudzież ciasta „runo leśne” zabierałam się od dawna. Jakoś nie wyszło… Choć robiłam je wielokrotnie, nie trafiły na bloga. Muszę przyznać, że w zasadzie w moim życiu mało rzeczy idzie zgodnie z planem. Z reguły wygląda to tak, jak na poniższej grafice: Czytaj dalej „Muffiny runo leśne. Wegańskie”

Wegańskie Boże Narodzenie, Wypieki i słodycze, Święta

Tofurnik klasyczny, czyli najprostszy wegański sernik

_1070372

Ostatnio jadąc z moim chłopakiem samochodem zastanawiałam się głośno jakim byłabym jedzeniem. Paweł spojrzał na mnie lekko badawczo, lekko ze zdziwieniem, trochę rozbawieniem, a ja nie mogłam się zdecydować na danie, którym jestem. Oczywiście smaczne, ale jakie konkretnie? Które mnie definiuje. Brałam pod uwagę pizzę. Myślę, że mogłabym być marinarną. Zwłaszcza w moim obszernym czerwonym swetrze. Ale potem pomyślałam, ze jednak jestem jakąś azjatycką zupą – ramenem lub pho. A może burgerem? Pad thai?  Kotletem z tempehu? Pasztetem z soczewicy? A może po prostu jestem wegańskim mac & cheese? Naprawdę trudno jest mi jednoznacznie powiedzieć, które jedzenie mnie w pełni definiuje. To dla mnie zbyt trudne… Poddaję się.

Wiem natomiast, że jakbym miała być ciastem to byłabym tofurnikim i to wcale nie tym wyszukanym, ale najprostszym, jaki można sobie wyobrazić. Czytaj dalej „Tofurnik klasyczny, czyli najprostszy wegański sernik”

Wegańskie Boże Narodzenie

Steki z buraków z pomarańczą

_1070613

Im bardziej lekarką jestem, tym bardziej staję się podobna do mamy w podejściu do gotowania. Co to oznacza? Otóż szukam najprostszych rozwiązań, niewyszukanych składników, z których mogę ugotować coś naprawdę ciekawego. Jednak tak, aby nie poświęcać temu gotowaniu byt dużo czasu. Nie dlatego, że nie lubię. Mogę przecież gotować całymi dniami, ale przy moim trybie życia się nie da. W ten właśnie sposób powstały steki buraczane z pomarańczami.  Czytaj dalej „Steki z buraków z pomarańczą”

Lunch/obiad, Roślinna Wielkanoc

Sałatka z ziemniakami, szparagami i chrzanem

P1000445

Sałatki to nie jest moja domena. Zresztą przeglądając bloga nie natkniecie się na zbyt wiele receptur na nie. Nic dziwnego. W końcu jestem ekspertką od ciasta drożdżowego, tofurników i burgerów. Do tych dań mam wrodzoną smykałkę. Cała reszta potraw, które możecie u mnie spotkać to była terra incognita, którą powoli odkrywałam i niejednokrotnie, zanim pojawiły się na blogu przerabiałam je na sto sposobów. Są oczywiście też i takie, które zrobiłam raz i były idealne od samego początku. Tak było z tą sałatką. Dodam, że jak na ironię najbardziej popularnym przepisem w historii mojego bloga po przeniesieniu pod aktualny adres jest …. sałatka, a dokładnie Tabbouleh… Przed warsztatami kulinarnymi, które poprowadziłam w ramach imprezy „W te pędy” w poznańskiej Concordia Design szukałam pomysłu na dania pasujące do tytułu warsztatów: „Mocne korzenie”.  W jednej z moich ulubionych książek „The Green Kitchen. Zielono i zdrowo” , wspaniałych Davida Frenkiela i Luise Vindal, autorów bloga The Green Kitchen, natknęłam się na sałatkę z ziemniakami i dressingiem chrzanowym. Od razu przypadła mi do gustu, bo znalazły się w niej aż dwa warzywa korzeniowe. Rzadko gotuję z cudzych przepisów, częściej się jedynie inspiruję i dania przerabiam na swój styl. Teraz nie mogło być inaczej. Groszek cukrowy zastąpiłam szparagami i dodałam od siebie jeszcze więcej korzeni – rzodkiewki. Sałatka jest pyszna, absolutnie wiosenna  i orzeźwiająca. Idealna do grilla i na lunch do pracy. W domu podałam ją z pieczonym tofu, ale nawet sama jest idealna.  Czytaj dalej „Sałatka z ziemniakami, szparagami i chrzanem”

Roślinna Wielkanoc, Wypieki i słodycze, Święta

Wegański mazurek kajmakowy

P1000123.JPG

Urządziłam sobie mały maraton wpisów i… wypieków. Zaczęłam niewinnie  – od serniczka, potem wjechało brownie, które przygotowałam specjalnie na Światowy Dzień Czekolady, a trzecim muszkieterem jest … wegański mazurek kajmakowy. Klasyczny i nie wymagający wielce wyszukanych składników. Absolutnie słodki, kruchy i niestety pyszny tak, że zniknął szybciej niż się tego spodziewałam, ale z kubkiem czarnej kawy wchodził jak nóż w masło i wszelkie deklaracje o usunięciu cukru z diety spaliły się na panewce.  Oczywiście umysł szybko sobie to wszystko zracjonalizował i rozsądnie uzasadnił, tak, że wyrzuty sumienia zgasił rozsądek. Nie jestem dobra w wielu rzeczach, ale racjonalizowanie sobie rzeczywistości opracowałam niemal do perfekcji.  Czytaj dalej „Wegański mazurek kajmakowy”