Ekspresowy przewodnik po wegańskim Berlinie, czyli gdzie zjeść, aby nie żałować, gdy wpada się do stolicy Niemiec na dobę

20180611_111158.jpg

Nie zawsze musisz jechać do Azji, aby spróbować wyśmienitej wschodniej kuchni. Podobnie, jak nie trzeba  koniecznie lecieć za ocean do Nowego Jorku, gdy ma się ochotę zjeść donuty na śniadanie. Przecież czasami nie ma się na to czasu, a zazwyczaj pieniędzy. Na szczęście wszystko  to znajdziesz w Berlinie. I to wersji roślinnej!  Czytaj dalej

Wiosenny Pad Thai ze szparagami i rzodkiewką

P1100668.jpgPomysł na przygotowanie Pad Thai w totalnie nowej, wiosennej odsłonie zrodził się w mojej głowie z trakcie jazdy rowerem, kiedy wracałam ze szpitala do domu. Właśnie wtedy mam najlepsze rozkminy i najciekawsze pomysły, które ulatują często jeszcze zanim zdążę przypiąć rower w bramie kamienicy, w której mieszkam. Z reguły wpadam do mieszkania, opowiadam mojemu chłopakowi o tym, jak minął mi dzień i pomysły, które przyszły do głowy ulatują w czeluściach mojego ośrodkowego układu nerwowego. Tylko, że OUN ma to do siebie, że nic tam nie ginie, tak więc i moje rozkminy wracają do mnie w bardziej odpowiednich momentach.

Trochę mnie to smuci, że jadąc rowerem potrafię ułożyć w głowie piękny wpis, opisać słowami to, co czuję, myślę i przeżywam. Potrafię błyskotliwie zrecenzować książkę i film, a nawet stworzyć płomienny wstęp do przepisu, po czym siadam przed laptopem i  z trudem składam zdania wielokrotnie złożone. Powstają toporne zdania, z których nie umiem być dumna. Istnieje najwyraźniej silna korelacja pomiędzy pedałowaniem, a pracą mojej prawej półkuli, która jak wiadomo odpowiada na myślenie kreatywne i zdolności artystyczne.

Czytaj dalej

Wegańska carbonara

_1100638

Dlaczego weganie jedzą substytuty mięsa? Dość często spotykam się ze zdziwieniem i pytaniami o to, co myślę o wegańskich parówkach i o co chodzi z bezmięsnymi nuggetsami.  Przede wszystkim nie każdy, kto jada roślinnie nie lubi smaku mięsa. Znam wiele osób, które twierdziły, że bez mięsa żyć nie mogą, a dziś jak na ironię są zdeklarowanymi weganami. Nie dlatego, że ich kubki smakowe zwariowały, uległy mutacji czy innemu poważnemu uszkodzeniu. Wręcz przeciwnie. To nie preferencje smakowe, a podejście do życia, swojego zdrowia, szacunek dla zwierząt, środowiska i planety uległy przemianie. Przeszli na jasną stronę mocy. Dietę roślinną wybieramy z wielu powodów, czasami jest ich więcej, czasami mniej. Najczęściej są to powody zdrowotne, środowiskowe i troska o zwierzęta. Czasami pewnie również z powodu mody. Co ciekawe, podobno wcale nie jest tak, że etyczna motywacja jest silniejsza od tej zdrowotnej czy środowiskowej. Odsetek osób, które wracają do diety tradycyjnej jest podobny, bez względu na to, czym kierowaliśmy się wybierając wegański styl życia. Czytaj dalej

Wegańskie burgery BBQ

_1080457.JPG

Kiedy byłam mała nienawidziłam smaku ani struktury mięsa. Należę do znikomego procenta ludzkości, która została zaprojektowana do tego, aby jeść rośliny. Jeżeli przeczytacie książkę „Mięsoholicy” zrozumiecie, że pociąg do jedzenia mięsa jest bardzo złożonym tematem i odczuwają go zarówno zagorzali mięsożercy, jak i osoby na dietach roślinnych. Stąd, zamiast obrażać się na roślinne substytuty mięsa powinniśmy za nie dziękować. Co moglibyśmy zaoferować miłośnikom i miłośniczkom mięsnych smaków, jeśli nie wegańskie „mięso”? Czytaj dalej