Wegańskie burgery BBQ

_1080457.JPG

Kiedy byłam mała nienawidziłam smaku ani struktury mięsa. Należę do znikomego procenta ludzkości, która została zaprojektowana do tego, aby jeść rośliny. Jeżeli przeczytacie książkę „Mięsoholicy” zrozumiecie, że pociąg do jedzenia mięsa jest bardzo złożonym tematem i odczuwają go zarówno zagorzali mięsożercy, jak i osoby na dietach roślinnych. Stąd, zamiast obrażać się na roślinne substytuty mięsa powinniśmy za nie dziękować. Co moglibyśmy zaoferować miłośnikom i miłośniczkom mięsnych smaków, jeśli nie wegańskie „mięso”? Czytaj dalej

Tacos z jackfuitem, czyli owoc chlebowca w stylu Tex-Mex

P1070080.JPG

Kuchnia Tex-Mex przechodziła już swój renesans w moim domu i na pewien czas odeszła trochę w zapomnienie. W Poznaniu nie ma niestety meksykańskich knajp z dobrą kuchnią roślinną, więc najbliższe wegańskie burrito, które wspominam z rozrzewnieniem znajduje się w … Berlinie. I jest to oczywiście kolejna arcyważna wymówka, aby odwiedzić stolicę Niemiec wiosną.

Czytaj dalej

Steki z buraków z pomarańczą

_1070613

Im bardziej lekarką jestem, tym bardziej staję się podobna do mamy w podejściu do gotowania. Co to oznacza? Otóż szukam najprostszych rozwiązań, niewyszukanych składników, z których mogę ugotować coś naprawdę ciekawego. Jednak tak, aby nie poświęcać temu gotowaniu byt dużo czasu. Nie dlatego, że nie lubię. Mogę przecież gotować całymi dniami, ale przy moim trybie życia się nie da. W ten właśnie sposób powstały steki buraczane z pomarańczami.  Czytaj dalej

Weganie na wakacjach: Lizbona i okolice

_1060720.JPG

Uwielbiam podróże, ale wybrałam zawód, który nie daje mi wielkiej swobody przemieszczania się po świecie. W każdym razie na chwilę obecną. Wciąż przecież pozostaje otwarta kwestia Lekarzy bez granic… Temat powraca jak bumerang, więc kto wie, kto wie. Tymczasem jednak pozostaje mi najzwyklejszy na świecie urlop. W tym roku odwiedziłam stolicę Portugalii – Lizbonę oraz zieloną wyspę Terceirę, o której opowiem innym razem.

Czytaj dalej

Dyniowe curry na listopadowe chłody

_1060246

Curry to takie danie, które kiedy zaczynałam przygodę z weganizmem uchodziło za wyszukane i wymagające. Obecnie wydaje się być bardziej pospolite niż gulasz, a już na pewno łatwiej znaleźć w wegańskiej knajpie curry, niż poczciwego kotleta sojowego. Dostęp do składników, które są nam niezbędne, aby przygotować prawdziwie  dobre curry jest dużo łatwiejszy niż kiedyś. Czytaj dalej