Roślinna Wielkanoc, Roślinne śniadanie, Święta

Sałatka bezjajeczna. Pasta bezjajeczna z ciecierzycy do kanapek i nie tylko

Pasta jajeczna zawsze wydawała mi się tradycyjnym polskim daniem. Nigdy nie za bardzo nie zastanawiałam się, czy jada się coś takiego w innych krajach. W moim rodzinnym domu jadało się ją na kolację co najmniej raz w tygodniu. Choć jajek nie ma w mojej diecie już od kilkunastu lat, od czasu do czasu w ramach szukania swojego comfort food przygotowuję sobie pastę a’la jajeczną z tofu. Tak to już jest, że niemal każde tradycyjne danie, jakie sobie wymyślicie można mniej lub bardziej realnie odtworzyć w wersji roślinnej. Czasami to luźna interpretacja nawiązująca do jakiejś potrawy, czasami wręcz przeciwnie – łudząco przypomina oryginał. Przepis na pastę z tofu a’la jajeczną możecie znaleźć na blogu już od lat – TUTAJ. Odkąd majonez roślinny można kupić za logiczne pieniądze niemal w każdym sklepie spożywczym, przygotowanie takiej pasty naprawdę nie zajmie więcej niż niż 3 minut.

Kiedy byliśmy w USA, zarówno na urlopie z Nowym Jorku, jak i na leczeniu Alexa w Filadelfii zauważyłam, że pasta jajeczna kryjąca się pod nazwą „egg salad” jest tam bardzo popularna. Oczywiście, jak to w Stanach bywa wersja roślinna, czyli „eggless salad” była dostępna zarówno w supermarketach, jak i małych piekarniach. Jeżeli miałam ochotę na bajgla z eggless sald mogłam go po prostu kupić. Zdecydowanie było to prostsze niż w Polsce, więc pasta jajeczna to chyba nie jest jednak aż tak bardzo polski przysmak. Wręcz przeciwnie – jada się ją na całym świecie.

Właśnie podczas pobytu w Filadelfii zaczęłam nałogowo przygotowywać chickpea egg salad, czyli rodzaj – sałatki – pasty, którą zajadamy na kanapkach. To, co w tym przepisie podoba mi się najbardziej to, że oprócz ciecierzycy i majonezu znajdziecie tam chrupiące warzywa – seler, marchewkę, cebulę, dzięki czemu pasta/sałatka nie jest tak muląca jak pierwowzór.

Warzywa, czyli marchewkę, seler naciowy i cebulę należy bardzo drobno posiekać. Ja nie robiłam tego ręcznie, tylko wsparłam się robotem kuchennym, dzięki czemu warzywa były równo i drobno posiekane. Użyłam Majonezu Kieleckiego, bo jest dostępny w sklepie ze zdrową żywnością pod domem.

Podoba Ci się mój przepis? Postaw mi kawę – KLIK!

Składniki:

  • 1,5 szklanki ugotowanej ciecierzycy lub ciecierzycy z puszki
  • 1/4 szklanki roślinnego majonezu
  • 1 łyżeczka soli kala namak ( czarna sól, sól jajeczna)
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 1 średniej wielkości marchew, bardzo drobno posiekana
  • 1 łodyga selera naciowego, bardzo drobno posiekany
  • 1/2 szklanki bardzo drobno posiekanej czerwonej cebuli
  • pieprz do smaku

1. Rozdrobnić odcedzoną ciecierzycę za pomocą widelca, tłuczka do ziemniaków, praski do ziemniaków lub blendera, ale uwaga, jeżeli używacie blendera to najlepiej takiego pojemnikiem i przy pomocy trybu pulsacyjnego, żeby nie zmielić ciecierzycy na gładką masę, a jedynie mocno rozdrobnić. Pojedyncze ziarna mogą pozostać w całości.

2. Wymieszaj ciecierzycę z majonezem, kurkumą, czarną solą, pieprzem do smaku. Dodaj pozostałe składniki: posiekaną marchewkę, seler naciowy i cebulę. Ponownie wymieszaj.

3. Możesz przekładać pastą chleb, możesz jeść jako sałatkę z ulubionymi dodatkami. Smacznego!

Podoba Ci się mój przepis? Postaw mi kawę – KLIK!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s