Wegańskie Boże Narodzenie, Wypieki i słodycze, Święta

Snickerdoodles, czyli amerykański klasyk, który może uratować te święta. Ciasteczka w cukrowo-korzennej posypce

Jest w Filadelfii przy 4134 Chester Ave wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju kawiarnia. Nazywa się Grindcore House. Serwuje cudowne ciasta, choć wystrojem bliżej jej do punkowego klubu koncertowego niż kawiarni. Wypiłam tam całkiem sporo kawy zagryzając naprawdę pysznymi ciastkami i kanapkami. Mam spory sentyment do tego miejsca, bo była to kawiarnia, do której zajrzeliśmy po naszej pierwszej wizycie w CHOP, to miejsce, w którym kupiliśmy ciasto, aby uczcić podanie terapii genowej Alexowi i wracaliśmy tam przy okazji cotygodniowych wizyt w szpitalu, do czasu pandemii, kiedy restauracje i kawiarnie zamknęły się dla goście. W Grindcore House znajdziecie wszystkie cukiernicze amerykańskie ” szlagiery”, oczywiście w wersjach roślinnych, takie jak chocolate chips cookies, masę serników, brownies, black and white NYS cookies, cinnamon buns, pop tarts, muffins, snickerdoodles i inne aromatyczne, lekko ciągnące się, a jednak chrupiące ciastka. Nie, nie są one dietetyczne i zdrowe, choć opcja dla osób, które nie chcą jeść cukru lub glutenu również się znajdą. Tak jak na co dzień unikam słodyczy, tak na wyjazdach, urlopach i oczywiście od święta sięgam po ciasta i ciasteczka, chociażby do kawy. Chętnie testuję smaki, połączenia i konsystencje, bo dla mnie to kulinarne doświadczenie i źródło inspiracji. A nic w życiu nie zainspirowało mnie kulinarnie tak, jak jedzenie, które jadłam w USA. Zresztą widać do na blogu, bo od ponad dwóch lat, z małymi wyjątkami, przeważają tu smakołyki kuchni amerykańskiej. Choć z przepisami jednej z najsłynniejszych amerykańskich wegańskich kucharek i blogerek – Isy Chandry Moskowitz eksperymentuję od początku mojego weganizmu, od kilkunastu lat, dopiero po odwiedzeniu Nowego Jorku poczułam tę kuchnię w pełni.

Z tęsknoty za smakami USA przygotowuję czasami wypasione kanapki w amerykańskim stylu, jak reuben czy TLT sandwich, gotuję gar pełen gumbo, red beans and rice oraz mac’n’cheese. Przepisy na te przysmaki znajdziecie na moim blogu. Jest też trochę słodkości, jak brownies, pop tarts, NYC black and white cookies, sporo muffinów, smażone i pieczone donuty. Dużo tego, a teraz dołączają kolejne amerykańskie ciastka rodem z USA. Snickerdoodle! To kruche na zewnątrz, lekko miękkie w środku ciastka obtoczone w cukrze z cynamonem lub przyprawach korzennych. Z tego powodu stwierdziłam, że idealnie sprawdzą się w Święta. Możecie obtoczyć je tylko w cynamonie, możecie pokusić się o całą kompozycję przypraw. Choć ostatnio przygotowałam je w mniejszej wersji, bo potrzebowałam, aż 30 sztuk, polecam je robić w wersji większej i grubszej, czyli ciastko przed pieczeniem nie może być cieńsze niż 0,5 cm. Po wyjęciu z piekarnika będą dość miękkie. Należy pozostawić je na blaszce, a następnie przełożyć delikatnie na kratkę i pozostawić do wystudzenia.

Przepis pochodzi z książki Isy Moskowitz ” Isa does it!”

Składniki na około 20 większych lub 30 mniejszych ciastek:
Na posypkę*:

  • 1/4 szklanki cukru trzcinowego
  • 1/4 łyżeczki mielonego imbiru
  • 3/4 łyżeczki mielonego kardamonu
  • 1/4 łyżeczki mielonego cynamonu
  • szczypta mielonych goździków  

Na ciasto:

  • 1/2 szklanki oleju rzepakowego
  • 1/4 szklanki syropu klonowego
  • 3 łyżki mleka roślinnego 
  • 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 2 szklanki mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki cynamonu

Składniki na pokrycie ciastek wymieszać i odstawić na bok.

Piekarnik nastawić na 180 st.C i przygotować dwie blaszki do pieczenia, wyłożone papierem lub silikonową matą.

W większej misce wymieszać suche składniki, w drugiej mokre. Dodać jedne do drugich i zagniatać jednolite ciasto. Zwilżonymi rękoma formować kulki wielkości orzecha włoskiego, obtaczać w przygotowanej posypce i spłaszczać na około 5 cm dyski (nie mniej, patrz opis powyżej) . Układać na blaszce i piec 10-12 minut. Po wyjęciu z piekarnika odczekać 5 minut a następnie przekładać na kratkę, aby je całkowicie wystudzić.
Doskonałe z kawą lub aromatyczną herbatą! ❤

6 myśli w temacie “Snickerdoodles, czyli amerykański klasyk, który może uratować te święta. Ciasteczka w cukrowo-korzennej posypce”

    1. haha! mnie akurat o punk rocku nie trzeba uczyć 😉 . Swego czasu słuchałem nieco grindcoru, choć nigdy nie była to mój ulubiony gatunek. Niemniej przy okazji chociażby Fluff Festu w Czechach na jakiś grindcorowyc secik co najmniej raz w roku (przed pandemią) się załapałam. W grindcore house siedzenia były obite koszulkami gindcorowych kapel.

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s