Muffiny runo leśne. Wegańskie

_1070745

Za przygotowanie wpisu z udziałem muffinów tudzież ciasta „runo leśne” zabierałam się od dawna. Jakoś nie wyszło… Choć robiłam je wielokrotnie, nie trafiły na bloga. Muszę przyznać, że w zasadzie w moim życiu mało rzeczy idzie zgodnie z planem. Z reguły wygląda to tak, jak na poniższej grafice:

źródło

Nie poradzisz. Czasami mnie to frustruje i wtedy płaczę. Czasami śmieszy. Wówczas mam z siebie i mojego życia ubaw po pachy. Wolę drugą wersję zdarzeń, ale jak jestem przed okresem to jest mi bliżej do pierwszej. To nie jest tak, że nie doceniam mojego życia. Doceniam w kosmos wszystko co mam, ale cierpię na problem z koncentracją, łapię się miliona różnych zajęć i koniec końców nie wszystko robię z takim zaangażowaniem i tak dobrze, jakbym chciała. Jestem trochę przeambicjonowana i ciągle żyję w przeświadczeniu, że można lepiej, bardziej, więcej. Myślę, że moim najważniejszym postanowieniem w Nowym Roku powinno być odpuszczenie sobie. Wystarczy, że będę najlepszą wersją samej siebie. Hmmm…. Może nawet niekoniecznie najlepszą. Wystarczy, że będę.

_1070774

 

W końcu upiekłam muffiny runo leśne i co więcej udało mi się przygotować wpis. Miły okołoświąteczny wpis. Nie mogłam się powstrzymać przed użyciem papilotek inspirowanych „Dziadkiem do orzechów”. Cały rok, odkąd kupiłam je na świątecznej wyprzedaży w TK Maxx czekały na premierą. Za każdym razem, gdy grzebałam w szafce w akcesoriami do pieczenia wpadały mi w ręce, przypominając o tym, że czekają na swoją kolej.

 

Inspirowałam się wpisem Alicji z Wegan Nerd. Zmodyfikowałam przepis, bo zamiast napoju roślinnego użyłam zalewy po ciecierzycy – aquafaba. Jakie są muffiny? Jak na warzywny wypiek przystało są raczej ciężkie. Nie zrażajcie się jednak, bo przełożone wegańską bitą śmietaną (użyłam gotowca) lub kokosową nabiorą odpowiedniej lekkości i będą nie tylko pięknie wyglądać, ale też wspaniale smakować.

Dodałam rozdrobniony mrożony szpinak (oczywiście po rozmrożeniu i odsączeniu – wato go dodatkowo zmielić, wówczas ciasto wyjdzie bardziej soczyście zielone), ale możecie wykorzystać świeży. Po prostu zmielcie w blenderze paczkę liści tak, aby  wyszła Wam około 1 szklanka szpinakowej papki.

Muffiny runo leśne są proste i efektowne zarazem, więc sprawdzą się w święta równie dobrze, jak chociażby tofurnik.

Sprawdź mój przepis na tofurnik klasyczny.

_1070782

Składniki:

  • 250 ml aquafaba
  • 1 szklanka cukru
  • 1 łyżka octu
  • 1 szklanka mielonego szpinaku
  • 1/3 szklanki oleju
  • 2 szklanki wiórków kokosowych
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka wanillii

Dodatkowo: wegańska bita śmietana/śmietanka z gęstego mleka kokosowego, ulubiony dżem, owoce-granat

W misce umieszczamy zalewę po ciecierzycy, cukier i ocet. Ubijamy na szytywną, gładką i błyszczącą masę. W zależności od mocy miksera zajmie to Wam od kilku do kilkunastu minut. Następnie dodajmy olej, wiórki, wanilię i proszek do pieczenia. Miksujemy. Wsypujemy szpinakową papkę i ponownie mieszamy, a następnie przesiewamy mąkę.

Gotową masę przelewamy do foremek na muffiny 12-14 w zależności od wielkości i pieczemy około 20 minut w piekarniku rozgrzanym do 175-180°C.

Studzimy na kratce. Przecinamy  3/4 wyskości, wydrążamy łyżeczką odrobinę ciasta, uzupełniamy lubionym dżemem. Przekładamy bitą śmietaną wegańską lub kokosową. Zdobimy śmietanką, pokruszonym, wydrążonym ciastem i granatem.

_1070750

_1070788

 

 

2 uwagi do wpisu “Muffiny runo leśne. Wegańskie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s