Bez kategorii

Odwrócone ciasto z figami i rozmarynem, czyli upside down cake

img_0877

Niedawno na Instagramie Blimsien zobaczyłam zdanie:”straciłam kontakt z wieloma osobami, którymi kiedyś byłam i jakoś nie tęsknię. Zostały tylko te najfajniejsze”. Przeczytałam i poczułam jak literki, z których składały się te słowa trafiają prosto w moje serce. Dokładnie to czuję. Częściej spoglądam do przodu, ale jako stworzenie refleksyjne włączam czasami w swoim życiu przycisk pauzy i patrzę za siebie, a dokładnie na rzeczy, miejsca, ludzi i w końcu na dawną mnie sprzed roku, trzech i nawet dziesięciu lat. W zasadzie niczego nie żałuję, bo gdy tylko myślę, że mogłam coś zrobić inaczej, szybko uświadamiam sobie, że nie byłabym tutaj, a jestem obecnie w tym punkcie życia, kiedy czuję się naprawdę szczęśliwa, spełniona i na miejscu. Udało mi się znaleźć w sobie to, co lubię i co chciałabym pielęgnować. To nie jest tak, że cały czas jest różowo, fioletowo, brokatowo i tęczowo – słowem idealnie i bezproblemowo. Oczywiście, że mam sporo kłopotów, że nie mam lekkiej i dobrze płatnej pracy,  nie otacza mnie masa przyjaznych mi osób, bo generalnie na życie towarzyskie nie mam czasu. Jestem szczęśliwa mimo wszystko. Nawet wtedy, gdy się wściekam, gdy coś nie jest takie, jak oczekiwałam, gdy zwyczajnie i po ludzku nie idzie mi najlepiej. Dużo szybciej niż kiedyś otrzepuję się z porażek i staram się przeć do przodu i nie rozczulać za bardzo. Doceniam ludzi, zwłaszcza tych, którzy nauczyli mnie, że można być z kimś blisko, nawet, gdy jest się daleko od siebie i nie widzi się miesiącami… Czytaj dalej „Odwrócone ciasto z figami i rozmarynem, czyli upside down cake”