Pasta z orzechów włoskich, suszonych pomidorów i mięty

IMG_0093

Bardzo chciałam napisać podsumowanie minionego roku na blogu. Wyrzucić z siebie całe szczęście, ale też smutek 2015, bo nawet w moim kolorowym życiu słońce nie świeci cały czas. Podzielić wrażeniami, które miałam za sobą i nadziejami na 2016. Kiedy jednak usiadłam do pisania, zaczęłam składać słowa w zdania, uzmysłowiłam sobie, że nie jestem w stanie tego streścić. Nie umiem opisać minionych miesięcy zwięźle i lekko, tak, aby miło się to czytało i szybko skończyło.

Stary rok żegnałam w przekonaniu, że był najbardziej dynamicznym w moim życiu, a nowy witałam z poczuciem, że powali on miniony na łopatki. Wygląda na to, że zdarzeń, wyjazdów, przygód, nowych ludzi i okazji do rozwoju na wszystkich polach będzie znacznie więcej, niż dotychczas, a ja z największą przyjemnością pokażę, że można żyć aktywnie będąc jednocześnie weganką, w poszanowaniu dla innych istot żywych. 

Są marzenia i plany, są nadzieje, marzenia, ale też strach. Kalendarz wypełnia się wyjazdami, kursami, warsztatami. Powoli.

Praca zawodowa zmotywowała mnie to wzięcia pod lupę wegańskich drugich śniadań i lunchy. Kanapki to trochę mało. Sięgam po puddingi z chia lub tapioki, rozmaite sałatki czy odżywcze koktajle. Kręcę pasty do domowego pieczywa i hummusy do pity. Nigdy też, chociażbym miała się spóźnić, nie opuszczam domu bez śniadania, które teraz najczęściej przybiera formę owsianki z owocami.

Pasty z orzechów włoskich nie są niczym nowym, ale pomysły na nie zawsze w cenie. Połączenie orzechów z suszonymi pomidorami to strzał w dziesiątkę. Całość podkręcona świeżą miętą, choć autorzy oryginału proponowali szałwię. Podobny przepis przewijał mi się na wielu blogach niejednokrotnie, a ja sama zainspirowałam się pastą z książki „Zielono i zdrowo”, o której wspominałam już w poprzednim poście. Możecie dodać do niej dowolnych ziół. Sprawdzi się nawet zwykłą natka pietruszki, która będzie dodatkowym źródłem witaminy C, tak ważnej dla naszej odporności w sezonie zimowym…

Składniki:

  • 200 g orzechów włoskich
  • 200 g pomidorów suszonych z zalewy
  • 10 listków świeżej mięty lub innych świeżych ziół lub natki
  • sól morska i świeżo mielony pieprz do smaku

Orzechy namocz w zimnej wodzie przez minimum 2 h, a najlepiej całą noc. Odsącz i przepłucz. Pomidory, orzechy i miętę umieść w rozdrabniaczu, robocie kuchennym, wlej dwie łyżki wody. Zmiel na gładką, ale gęstą pastę. W razie potrzeby dodaj jeszcze odrobinę wody. Dopraw do smaku solą i pieprzem. Przełóż do słoiczka i przechowuj w lodówce. Maksymalnie do około 1 tygodnia.

2 thoughts on “Pasta z orzechów włoskich, suszonych pomidorów i mięty

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s