Drożdżówki zawijane z nadzieniem z orzechów włoskich i cynamonu

IMG_1321

Pamiętam zwrot akcji, jaki nastąpił w mojej wegańskiej kuchni, kiedy okazało się się, że ciasto francuskie dostępne w wielu popularnych sklepach jest roślinne. Były to czasy, kiedy nie wiedziałam, co to jest Facebook, a całą swoją wiedzę na temat tego, co w wegańskim świecie piszczy czerpałam z forum hardcore.pl. Ech… piękne czasy, aż łza w oku się kręci… Dla mnie wegańskie ciasto francuskie było fajną opcją, ale najbardziej cieszyło moją pragmatyczną Mamę, która uwielbia proste rozwiązania, czyli ograniczenie czasu gotowania i pieczenia do niezbędnego minimum. Stąd powinniście zobaczyć zdumienie w jej oczach, kiedy przygląda się, jak ja czy moje siostry siedzimy godzinami nad garami i coś tam kombinujemy…. Zasadniczo ciasto francuskie przez długi czas gościło w lodówce moich rodziców niemal zawsze, gdy ich odwiedzałam, co pozwało w krótkim czasie przygotować dla mnie jakiś smakołyk. Jako studentka też chętnie po nie sięgałam, bo w mgnieniu oka można było przygotować masę ciastek, tartę, rogaliki. Idealnie sprawdzało się w wersji wytrawnej i na słodko. W końcu jednak moda na ciasto francuskie przeminęła zarówno w mojej, jak i mojej Mamy kuchni i teraz pojawia się sporadycznie.

Jednymi z moich ulubiony ciastek były palmiry, czyli zawijańce z ciasta francuskiego z orzechowym nadzieniem. Hit wegańskich imprez sprzed lat. Były proste, ale jednocześnie efektowne.  Do tego smakowały wszystkim. Obecnie kojarzą mi się się głównie z wypadem na Fuerteventurę, gdzie ratowaliśmy się przed głodem, podjadając je na plaży.

Ostatnio w lodówce zalegała mi resztka drożdży, a mój chłopak przyniósł od znajomych cały wór orzechów włoskich. Przypomniały mi się palmiry i postanowiłam upiec drożdżówki na ich wzór i podobieństwo.

IMG_1327

Jak zwykle sięgnęłam po ciasto drożdżowe, które praktycznie robi się samo. Takie ciastka na pewno poprawią nastrój w coraz zimniejsze i krótsze dni, a z kubkiem dobrej, aromatycznej kawy czy herbaty stają się tym, co w kuchni cenię najbardziej – moim comfort food...

IMG_1338

Pieczemy?

Ciasto:

  • 50 g drożdży
  • 1/2 szklanki cukru
  • ziarna wanilii z połowy laski
  • 1 szklanka mleka roślinnego
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego z prawdziwą wanilią
  • 1/2 szklanki oleju słonecznikowego lub rzepakowego
  • 2,5 szklanki mąki pszennej + 0,5 szklanki

Nadzienie:

  • 1 szklanka orzechów włoskich
  • 3 łyżki cukru trzcinowego
  • 2 łyżki oleju
  • 1 łyżeczka cynamonu

Przygotuj ciasto: ułóż warstwami w misce – pokruszone drożdże, cukier, wanilię, mleko roślinne, olej. Na koniec przesiej mąkę (2,5 szklanki), przykryj miskę talerzem o podobnej średnicy, kuchennym ręczniczkiem lub folią spożywczą. Odstaw na 1,5-2 h. Następnie przesiej pozostałe pół szklanki mąki, przemieszaj ciasto przy pomocy łyżki lub robota kuchennego z funkcją wyrabiania ciasta drożdżowego.  Wyrób elastyczne ciasto. Oprósz łyżką mąki i odstaw na kolejne 15-30 minut.

W między czasie przygotuj nadzienie: orzechy podpraż na gorącej patelni. W rozdrabniaczu z ostrzem typu S lub Vitamixie zmiksuj ze sobą podprażone orzechy, cukier, olej i cynamon. Tak przygotowaną mieszankę odstaw na bok.

Ciasto wyjmij z miski i połóż na oprószonym mąką balacie. Delikatnie wyrób ciasto. Jeżeli się lepiej do rąk podsyp jeszcze odrobiną mąki, ale ostrożnie, bo zbyt dużo ciasta sprawi, że ciasto będzie twarde, a ma być delikatne.

Rozwałkuj ciasto na grubość około 0,5-1 cm, tak aby nabrało kształtu prostokątnego. Smarujemy nadzieniem tak, aby pokryło powierzchnię ciasta i zwijamy z dwóch stron tak, aby powstały nam dwa ślimaki. Układamy na blachach wyłożonych  papierem do pieczenia, smarujemy mlekiem sojowym, aby nie wyschły  i odstawiamy na 15 minut.

W międzyczasie nastaw piekarnik na 180°C. Wstaw ciastka do nagrzanego piekarnika i piecz 15-20 minut do czasu, aż się zarumienią. W połowie pieczenia przełóż blachy i zmień wysokością w piekarniku.

Gotowe! Możesz posypać ciepłe ciastka posypać cukrem pudrem lub polać lukrem.

Smacznego!

IMG_1341

3 thoughts on “Drożdżówki zawijane z nadzieniem z orzechów włoskich i cynamonu

  1. przyznam, że nigdy nie byłam wielką fanką ciasta francuskiego, no chyba że … klasyczny francuski croissant ❤ palmiry zrobiłam raz, i teraz widzę, że zdecydowanie odnowić ten smak w drożdżowym wydaniu, o niebo lepiej 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s