Bezsernik ze słonecznika z musem malinowym. Wegański sernik na lato.

    IMG_0095

Może zarzucicie mi, że powtarzam się i publikuję przepis na ciasto, na które mogliście już znaleźć na moim blogu przed rokiem. W pewnym sensie macie rację, ale na swoją obronę powiem, że bezsernik ze słonecznika jest tak fajny, że warto powtórzyć i przypomnieć tę recepturę. Choć nie do końca kopiuję. Jak przekonacie się za chwilę, jednak nieco ją zmodyfikowałam. Zrezygnowałam z cukru i mąki pszennej. To drugie było kwestią przypadku, bo zwyczajnie skończyła się w domu mąka pszenna, a ja zamiast udać się pożyczyć łyżkę do sąsiadów i może dzięki temu wreszcie kogoś z klatki poznać, wolałam użyć innych, które znalazłam w domu – ryżowej i z ciecierzycy. Tym samym ciasto wyszło bezglutenowe, ale naprawdę uprzedzam lojalnie, że niecelowo. To po prostu efekt tego, że bywam straszną socjopatką, gdy tylko opuszczę mury szpitala i jak mogę to unikam ludzi.

IMG_0083

IMG_0094  IMG_0058

Podobnie jak przed rokiem podaję mój bezsernik z malinami. Idealnie pasować będą też jagódki, jeżyny, truskawki, wiśnie, brzoskwinie, porzeczki czy morele. Zachęcam, aby sięgnąć po owoce, bo bez nich ciasto zdecydowanie traci.

W poprzednim wydaniu proponowałam polać ciasto lukrem i mój chłopak właśnie taką wersję uznaje za najdoskonalszą. W nowej wersji posłodziłam jednak ciasto syropem z agawy i wydało mi się trochę nie na miejscu polać go rozpuszczonym cukrem… Na szybko przygotowałam mus z pozostałych malin.

Według mnie obie wersje są świetne i zasadniczo nie różnią się specjalnie smakiem. Wiem natomiast, że jest to idealne ciasto na lato, kiedy pod ręką mamy tyle pasujących do niego, świeżych owoców. Stanowi doskonałą, wegańską alternatywę dla sernika i niektórzy są nawet skłonni uznać, że jest to jego najlepsza roślinna wersja. Na pewno jest tańszy i prostszy w przygotowaniu niż tofurnik, bo łuskany, niesolony słonecznik jest dużo łatwiej dostępny niż sojowy ser, zwłaszcza w mniejszych miastach.

IMG_0062

Składniki na bezsernik (foremka o śr.20 cm):

  • 400 g słonecznika, łuskanego, niesolonego
  • 150-200 ml syropu z agawy lub 100 g cukru
  • sok z 1,5 cytryny
  • skórka starta z jednej cytryny
  • łyżka ekstraktu waniliowego lub łyżeczka mielonej wanilii
  • 300 ml mleka roślinnego bez cukru np. ryżowego lub owsianego *
  • opakowanie budyniu waniliowego, najlepiej takiego bez dodatku cukru
  • łyżeczka mąki ryżowej
  • łyżeczka mąki z ciecierzycy
  • garść malin

* opcjonalnie można zrobić w wodą, ale użycie mleka roślinnego trochę podkręca smak. Jeżeli słodzicie cukrem a nie syropem wówczas dodajecie 350 ml mleka roślinnego

Składniki na mus malinowy:

  • szklanka malin
  • 3 łyżki syropu daktylowego lub 3 daktyle
  • 3 łyżeczki nasion chia

Piekarnik rozgrzewamy do 180°C.

Przygotowujemy bezsernik. Nasiona słonecznika namaczamy przez noc w w zimnej wodzie. Odsączamy i przepłukujemy. Umieszczamy w kielichu blendera lub misce, dodajemy mleko roślinne, syrop lub cukier, wanilię, sok i skórkę z cytryny. Miksujemy na gładką masę. Mieszamy z budyniem, mąką z ciecierzycy i ryżową.

Foremkę smarujemy olejem. Wlewamy gotową masę i układamy na wierzchu maliny, delikatnie wciskając je w ciasto.

Pieczemy w rozgrzanym piekarniku przez około 40-45 minut, aż ciasto się ładnie zarumieni.  Chłodzimy.

Przygotowujemy mus. Składniki musu, czyli maliny, syrop daktylowy i chia blendujemy na gładko. Wstawiamy na około godzinę do lodówki. Po takim czasie mus ładnie zgęstnieje i będziemy gotowy, aby polać/posmarować nim wierzch wystudzonego bezsernika.

Ciasto chłodzimy w lodówce. Najlepsze jest dzień po upieczeniu.

IMG_0090

IMG_0042

13 thoughts on “Bezsernik ze słonecznika z musem malinowym. Wegański sernik na lato.

    1. W takiej, jaką podałam w przepisie, czyli 180 st.C. Specjalnie podaję temperaturę na początku, aby po przygotowaniu masy piec był już rozgrzany i można było wrzucać do niego ciasto. Jak nie piszę o termoobiegu oznacza, że piekłam ciasto w klasycznie rozgrzanym piekarniku – grzałka góra -dół. Jeżeli chcesz użyć termoobiegu to powinnaś zmniejszyć temperaturę do około 160 st. Względnie skrócić czas pieczenia. Pozdrawiam, Maddy

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s