Rhubarb curd, czyli rabarbarowy krem na angielską modłę.

IMG_0344

Fruit curd to owocowy krem używany do deserów, jako nadzienie do tortów, tart i ciast. Najbardziej popularny jest ten wykonany z owoców cytrusowych, a wśród nich prym wiodą cytryny. Lemon curd to niemal narodowy, brytyjski przysmak, a gotowiec ze słoika można kupić w każdym supermarkecie na Wyspach.

Podstawowym składnikiem każdego curd jest żółtko jaja kurzego, ale jako doświadczona weganka, wiem, że znowu ktoś się pomylił… Przecież to oczywiste, że najlepszy tego typu krem robi się z … nerkowców.

Lemon curd miałam przyjemność przygotowywać tylko raz w życiu. Mniej więcej przed rokiem z okazji imprezy organizowanej w Poznaniu przez Vegan Hooligan Crew – „Słodkiej Mikstury”. Od tego czasu powtarzałam sobie, że koniecznie musi pojawić się na blogu, bo jest cudowny. Czas mijał, pomysłów nie brakowało i nie udało się opublikować posta z roślinną alternatywą dla słynnego lemon curd. Jak znam siebie jeszcze nadrobię zaległości, w końcu co się odwlecze to nie uciecze…

IMG_0331

Tymczasem znowu „marnowałam czas” przeglądając strony z przepisami moich ulubionych kucharzy. U Rachel Khoo natknęłam się na rhubarb curd, czyli krem rabarbarowy. Oczywiście na wskroś niewegański. Wykorzystałam swoje doświadczenia z kremem cytrynowym i stworzyłam takie cudo. Musiałam się pośpieszyć, w końcu sezon na rabarbar nie taki długi, a bardzo zależało mi, aby trafił do Was. Wegański rabarbarowy curd jest taaaaki dobry. Na początek zdobiłam i nadziewałam nim ciasta, później ukradkiem wyjadłam łyżeczką prosto ze słoika, rozpływając się w jego smaku i konsystencji.

Zanim przystąpicie do przygotowania tego pysznego kremu podzielę się z Wami kilkoma radami. Możecie przygotować go dokładnie tak jak ja, ale nie ma przymusu. Jeżeli nie dysponujcie sprzętem takim jak Vitamix, możecie przygotować go mieląc nerkowce z młynku do kawy lub w blenderze z ostrzem typu S. Ta ostatnia opcja wymagać może wcześniejszego namoczenia nerkowców w wodzie. Orzechy zalewamy wodą, odstawiamy na 4-6 godzin, odsączamy i są gotowe do użycia.

Nie musicie również słodzić syropem z agawy. Z powodzeniem możecie zastąpić go cukrem lub innym słodem. Jednak jeżeli nie jest on w płynie, krem może wymagać dodania odrobiny dodatkowej wody, poza tą, którą umieściłam w przepisie. ( 1/4 -1/2 szklanki wody).

IMG_0335 IMG_0343

To chyba tyle rad na dziś. Zabieramy się do pracy!

Składniki:

  • 300 g rabarbaru
  • 3/4 szklanki syropu z agawy
  • 1 szklanka wody
  • 1/2 szklanki orzechów nerkowca
  • 2 łyżki mąki kukurydzianej

Rabarbar umyć i pokroić w drobne plasterki. Umieścić w garnku wraz z syropem i 1/2 szklanki wody i doprowadzić do wrzenia. Gotować około 8-10 minut, czekając aż kawałki rabarbaru zaczną się rozpadać. W między czasie zmielić nerkowce z mąką kukurydzianą przy pomocy Vitamixa ( najlepiej – w pojemniku Dry Blade), blendera z ostrzem typu S lub młynka do kawy.

Rozgotowany rabarbar zmielić blenderem. Przełożyć do garnka i dodać mąkę z nerkowców i kukurydzianą. Wlać pozostałą 1/2 szklanki wody. Gotować na średnim ogniu przez 3-4 minuty cały czas mieszając, najlepiej przy pomocy trzepaczki. Ponownie zmiksować blenderem, aby pozbyć się ewentualnych grudek.

Masa powinna mieć gładką, maślaną konsystencją i jasno różowy kolor (barwa jest zmienna w zależności od tego jak intensywnie czerwony będzie nasz rabarbar).

Krem nadaje się do nadziewania ciast, tortów, tart i tarteletek. Zasadniczo jednak nadaje się do tego, aby bezczelnie wyjeść go ze słoika palcami. Po prostu.

IMG_0327   IMG_0032

IMG_0341

15 thoughts on “Rhubarb curd, czyli rabarbarowy krem na angielską modłę.

  1. świetny! ogromnie się cieszę na ten przepis – zawsze chciałam zrobić curd i w końcu znalazłam idealny wegański pomysł na ten krem 🙂 rabarbarowy, a do tego z nerkowcami po prostu musi smakować bosko! 🙂

    Lubię to

  2. Ale narobiłaś mi apetytu! Coś czuję, że jak zostanie mi trochę rabarbaru po zrobieniu drożdżowki, która właśnie rośnie, to zabiorę się do pracy 🙂 Drożdżowka oczywiście na bazie Twojej baby z rozmarynem 🙂 Cudowna!

    Lubię to

  3. Ojej , ale czad , świetny pomysł, ale ja się przyznam ,ze rabarbarowy pewnie zrobię , ale jeszcze bardziej będę czekać na ten cytrynowy . Bo kilka razy próbowałam zrobić wegański i wychodziły różnie , zawsze zjadliwe , ale czasami bez szału ,że się tak wyrażę

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s