Pasztet z zielonej soczewicy, pieczarek i suszonych pomidorów. Od święta i na co dzień.

IMG_0020

Kiedy po raz pierwszy przygotowałam ten pasztet podczas świąt w moim rodzinnym domu, wszyscy zgodnie uznali go za wspaniały wynalazek i zajadali się nim bez opamiętania. Jest niezwykle aromatyczny dzięki starannie dobranej mieszance przypraw i wracałabym do niego dużo częściej, gdyby nie ogrom przepisów, które mam ochotę zrealizować, co powoduje, że bardzo rzadko gotuję dwa razy to samo. Soczewica, suszone pomidory i pieczarki tworzą w tym pasztecie doskonałe trio. Po prostu kompozycja smakowa na medal

Czasami wzbogacam go  garścią żurawiny, suszonych śliwek lub orzechów. Wam jednak podaję wersję podstawową i pozostawiam dowolność wyboru. Czy pozostaniecie przy niej, czy też zdecydujecie się przełamać ją czymś słodkim zależy od Waszych gustów, guścików.

Składniki:

  • 1 szklanka zielonej soczewicy
  • ½ szklanki suszonych pomidorów
  • 7 łyżek sosu sojowego
  • 1 cebula
  • 12 małych pieczarek
  • 3/4 szklanki kaszy kukurydzianej
  • olej
  • woda
  • 7 ziaren jałowca
  • 2 łyżki suszonych warzyw
  • 1 łyżka tymianku
  • 1 łyżeczka imbiru
  • 2 liście laurowe
  • 2 łyżki majeranku
  • 1 łyżeczka estragonu
  • 3 ziarenka ziela angielskiego
  • ½ łyżki gałki muszkatołowej
  • 10 ziaren czarnego pieprzu

Namoczoną przez noc (min. 6 h) soczewicę gotujemy w 3 szklankach wody do miękkości, czyli około 20-30 minut. Suszone pomidory zalewamy wrzątkiem. Rozgrzewamy ¼ szklanki oleju i dusimy drobno posiekaną cebulkę, dodajemy pokrojone w cienkie paski pieczarki, odcedzone pokrojone, suszone pomidory i dusimy razem około 10-15 minut. Mieszamy z ugotowaną soczewicą i kaszą kukurydzianą, dodajemy sos sojowy, 5 łyżek oleju i wymieszane w młynku do kawy lub dobrym blenderze z ostrzem S, przyprawy. Wszystko miksujemy przy pomocy blendera ręcznego lub kielichowego na jednolitą masę. „Keksówkę” wykładamy papierem do pieczenia lub, jeżeli używamy silikonowej natłuszczamy olejem, wkładamy do niej gotową masę, smarujemy olejem, posypujemy czarnuszką lub sezamem i pieczemy przez około 40-45 minut w temperaturze 200 st. C.

IMG_0026

26 thoughts on “Pasztet z zielonej soczewicy, pieczarek i suszonych pomidorów. Od święta i na co dzień.

  1. Połowy przypraw nie mam i nie mam pojęcia skąd je wziąć, ale zapisuję, bo wygląda megapysznie. Jak będę w PL, to się zaopatrzę w te wszystkie ziela angielskie 🙂

    Lubię to

    1. Jest pyszny! Robiliśmy go podczas niedzielnych warsztatów w Zakrzowska 29 we Wrocławiu, tylko zamiast dużej formy użyliśmy małych foremek na muffiny, żeby się szybciej upiekł i ostygł. Paszteciki wyszły wyśmienite.

      Lubię to

  2. Manna moge, dzieki! Rodzice zawsze nie moga sie doczekac az dzieciaki zjada sie na swieta i zbombarduja ich wegan pysznosciami. Niestety sa zbyt leniwi/zajeci by zupelnie odstawic nabial i jajka mimo, ze wiedza o nietolerancji na nie. Dobrze wiec, ze sa swieta! Bedzie pasztet! Pozdrawiam

    Ps. Twoj jaglany sernik-brownie moja mama robi sama! Kiedys podeslalam jej przepis i zdjecia upieczonego przeze mnie i tak smakowicie wygladal, ze az musiala sama zrobic. Malymi kroczkami do przodu 🙂

    Lubię to

    1. Wiesz ile przyjemności sprawiłaś mi tym komentarzem? Ja tak sobie piszę tego bloga/i i wydaje mi się, że mało kto je czyta, a już na pewno nikt nie korzysta z tych przepisów, a tu taka niespodzianka. Może nie poddam się szybko i będę tworzyć dalej! 🙂 ❤

      Lubię to

      1. Cala przyjemnisc po mojej stronie :)) Robisz swietna robote, wiec o brak uzywalnosci przepisow nie masz sie co martwic!

        Lubię to

    1. Ha! A rzeczywiście! No cóż, Wielkanoc tuż, tuż, więc pasztety musiały wjechać! Twój wygląda rewelacyjnie! ❤ Jeżeli smakuje w połowie tak dobrze, jak wygląda to musi być niesamowity! 🙂

      Lubię to

    1. Na dobrą sprawę nie musisz moczyc soczewicy w ogóle. Tylko gotuje nieco dłużej, aby zmiekla. Możesz dodać zamiast pieczątek podduszona marchewke. Albo inne warzywo. Cukienie? Tak około szklanki wartej i podduszona. Jeżeli niczym nie zastąpisz to zmniejsz trochę ilość mąki kukurydzinej. Żeby za suchy nie był.

      Lubię to

  3. To najlepszy pasztet jaki w życiu jadłam, do tego stopnia, że wyjadałam surową masę łyżkami przed upieczeniem 😀 pominęłam suszone warzywa i nie miałam akurat zielonej soczewicy, więc użyłam czerwonej, ugotowanej z kilkoma suszonymi grzybami – nie wiem jak dalece różni się od oryginalnego przepisu, ale wyszedł PYSZNY, smakował każdemu ❤
    Dziękuję za inspirację!

    Polubione przez 1 osoba

  4. Wspaniały pasztet 🙂 Nie miałam kaszy, więc dodałam dwie łyżki mąki kukurydzianej i pół szklanki ugotowanej kaszy jaglanej. Do tego chili i trawa cytrynowa i wyszła wersja troche azjatycka!

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s