Gnocchi dyniowe, czyli włoskie kluseczki z dyni piżmowej

IMG_0297

Już zaraz, za chwilę będę mieć piekarnik i oddam się pieczeniu, a Was zasypię przepisami na wspaniałe wypieki. Jak powiedziała raz moja ciocia, na razie wypieki mogłam mieć tylko na policzkach, bo sprzęt, którym dysponowałam ostatnimi czasy zupełnie nie spełniał zadania, a ja baaardzo nie lubię, gdy mi nie wychodzi. Porzuciłam pieczenie na rzecz tofurników na zimno i deserów co zresztą miało odzwierciedlenie na blogu. 

Zakładając bloga obiecywałam sobie, że będę tworzyć dla Was maksymalnie proste dania ze składników dostępnych wszędzie lub prawie wszędzie. Niestety już w drugim wpisie łamię dane sobie słowo i ponownie wrzucam przepis z udziałem dyni piżmowej. Musicie mi wybaczyć ten „wyskok”, ale za każdym razem, gdy jestem w sklepie obok domu i widzę te śmieszne, maczugowate dynie nie mogę się opanować, aby nie sięgnąć choć po jedną i ląduje w koszyku. Wracam do domu i nie wiem co zrobić? Czy skorzystać w wypróbowanego już przepisu czy spróbować czegoś nowego. Tym razem wygrała druga opcja – przygotowałam coś nowego.  Dyniowe Gniocchi (czytaj: nioki) z tymiankiem.

A teraz dwie rady: jeżeli nie macie dyni piżmowej, a Hokkaido to z powodzeniem możecie jej użyć w tym przepisie. Może nawet lepiej, bo Hokkaido nie trzeba obierać ze skórki ;). Tymianek również możecie zastąpić świeżym, ale wówczas powinniście dodać go nieco więcej, co najmniej dwukrotnie. Ja nie miałam, a pomysł, żeby wzbogacić kluski tymiankiem przyszedł mi do głowy już w domu i prościej było mi sięgnąć po słoiczek ze startym niż gnać do sklepu po świeży. 

Dobrze. To teraz podwijamy rękawy, przyodziewamy fartuszek, żeby nie być całym w mące i do roboty. Wbrew pozorom to prościzna.

Składniki:

  • 1 kg dyni piżmowej, obranej, wypestkowanej i pokrojonej w 5 cm kawałki
  • oliwa
  • 1 płaska łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka tymianku suszonego
  • 1 i 1/2 szklanki mąki + 2-3 łyżki do podsypywania przy formowaniu wałeczków i krojeniu
  • 2 łyżki mleka roślinnego
  • 2 łyżki mąki kukurydzianej

Dynię układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia bądź matą sylikonową, skrapiamy oliwą i pieczemy około 30 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 st. C. Jeżeli używamy termoobiegu to krócej. Wyciągamy z piekarnika i studzimy. Przy pomocy tłuczka lub blendera ręcznego miksujemy dynię na puree. Następnie dodajemy tymianek i sól, mleko i mąkę kukurydzianą. Mieszamy. Odmierzamy mąkę i przesiewamy stopniowo do dyniowej mikstury, mieszając i ugniatając delikatnie. Staramy się nie zbijać ciasta, aby kluseczki nie wyszły twarde.

IMG_0284 IMG_0285

IMG_0286 IMG_0288

Ciasto dzielimy na 5 części. Z każdej tworzymy wałek o średnicy około 1,3 cm i tniemy ukośnie, jak na kopytka. Na każdej klusce odciskamy widelcem rowki.

W dużym garnku gotujemy wodę. Solimy i wlewamy odrobinę oliwy. Wrzucamy po kilkanaście kluseczek i gotujemy 5 minut od chwili wypłynięcia. 

IMG_0302

Możemy zajadać je z z oliwą, czosnkiem i świeżymi ziołami, ale świetnie smakują z pesto z ziół, z suszonych pomidorów lub pieczonych buraków.  Doskonałym dodatkiem może być też sos pomidorowy z wegańskimi pulpetami z kaszy, tofu czy płatków owsianych. 

Możecie też pokusić się o takie rozwiązanie, jak u mnie, czyli polać oliwą, posypać świeżą bazylią i posiekanymi orzechami włoskimi 🙂

15 thoughts on “Gnocchi dyniowe, czyli włoskie kluseczki z dyni piżmowej

    1. Cześć. Twój komentarz niestety trafił do spamu i dopiero dziś go przeczytałam. Nie wiem czy umiem Ci pomóc. Musiałabyś chyba sama przetestować. Natomiast nie wiem czy z takiej mrożonej dyni gnocchi będzie się odpowiednio kleić, bo niestety podczas mrożenia dynia zmienia trochę swoje właściwości.

      Polubienie

  1. Wygląda pysznie 😉 dzisiaj właśnie będę eksperymentować. Zmieniam trochę bo z wczorajszej zapiekanej dyni piżmowej z komosą ryżową zostało mi sporo upieczonego miąższu (pół dyni bez pestek nacinam w kratkę pacam oliwą i obsypuję tymiankiem, pieprzem, solą) i Twój przepis idealnie się wpasowuje. Ciekawa jestem jak z zamrażaniem takich jeszcze nieugotowanych gnocchi – próbowałaś może?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s